Na spotkanie z Rafałem Podrazą, autorem książki „Przegrane medale. Jak działacze niszczyli sportowców”, zaprasza w czwartek 3 marca Wojewódzka Biblioteka Publiczna w Kielcach. Na wydaną w ubiegłym roku publikację składają się wywiady z czterema czołowymi przed laty polskimi lekkoatletkami Elżbietą Bednarek, Celiną Jesionowską, Ewą Kłobukowską i Mirosławą Sarną, a także z pływaczką Dorotą Brzozowską. Wszystkie łączy to, że mogły osiągnąć większe sukcesy, ale na przeszkodzie stanęli działacze i trenerzy.
W spotkaniu prócz autora weźmie udział jedna z nich – kielczanka Mirosława Sarna. Nie była lubiana, delikatnie mówiąc, przez sportowych decydentów. W 1968 roku zajęła piąte miejsce w skoku na Igrzyskach Olimpijskich w Meksyku, rok później w Atenach zdobyła mistrzostwo Europy. Szykowała formę na kolejną olimpiadę w 1972 roku w Monachium. Nie dane jej było jednak tam wystartować. Decydenci uznali bowiem, że wynik 6,48 m, jaki uzyskała kilka tygodni przed igrzyskami, to za mało i nie została zakwalifikowana do reprezentacji Polski. A niewiele wówczas zawodniczek na świecie skakało dalej od kielczanki. 6,48 m w finale oznaczało siódme miejsce. Wystarczyło skoczyć 6,52 m, by zająć czwartą lokatę. Brązowy medal dawał skok na odległość 6,67 m. Mistrzynią olimpijską zostałą Niemka Heidemarie Rosendahl z rezultatem 6,78 m.
Początek spotkania o godz. 17 w siedzibie WBP przy ul. Ściegiennego 13. Wstęp wolny.
Zenon Stępień okazał się najlepszy w kategorii biegaczy powyżej 50 lat podczas 36. Półmaratonu Wiązowskiego. Urodzony w 1963 roku reprezentant KKL Kielce pokonał dystans 21 km 97,5 m w 1 godz. 18 min i 34 s. W klasyfikacji open zajął 32. miejsce. Zwyciężył Kenijczyk Silas Kiprono Too w czasie 1:03.26.
W podwarszawskiej Wiązownie bardzo dobrze spisała się także Agnieszka Matysek z Pawłowa (powiat starachowicki), reprezentująca Ludowy Klub Biegacza w Rudniku. Przebiegła półmaraton w czasie 1:33.02, zajmując bardzo dobre 12. miejsce w klasyfikacji pań. Pierwszą lokatę zajęła Izabela Trzaskalska z AZS UMCS Lublin z wynikiem 1:12.56.
Karolina Kołeczek pewnie zwyciężyła w biegu na 60 m przez płotki podczas 5. Halowego Sprawdzianu PZLA w Spale. Zawodniczka MUKS Wisły Junior Sandomierz przebiegła ten dystans w eliminacjach w czasie 8,16 s, a w finale 0,02 s wolniej.
Druga w finałowym biegu z wynikiem 8,32 s była Nina Nycz z AZS-AWF Warszawa, najgroźniejsza obecnie rywalka sandomierzanki wśród polskich płotkarek. Dwa tygodnie temu ustanowiła rekord życiowy czasem 8,24 s. Przypomnijmy, że Karolina Kołeczek 12 lutego na mityngu Copernicus Cup w Toruniu wyrównała swój ubiegłoroczny rekord 8,05 s. Za tydzień obydwie zawodniczki zmierzą się podczas 60. Halowych Mistrzostw Polski, które również odbędą się w grodzie Kopernika.
Co ciekawe, trenerką Niny Nycz jest Grażyna Rabsztyn, była rekordzistka świata na 100 m przez płotki z rezultatem 12,36 s z 1980 roku, który wciąż pozostaje rekordem Polski.
W sprawdzanie w spalskiej hali startował również Łukasz Miądzel z KKL Kielce, który przebiegł 300 m w 37,95 s. Zawodnik ten przygotowuje się do lekkoatletycznych mistrzostw Polski niesłyszących, które w następny weekend odbywać się będą w Spale.
W drugim powojennym roku wyraźnie zwiększyła się liczba imprez i zawodników uprawiających „Królową Sportu” na Kielecczyźnie. Jak informował w maju „Dziennik Powszechny”, na założycielskim posiedzeniu Wojewódzkiej Rady Wychowania Fizycznego i Przysposobienia Wojskowego profesor Gimnazjum im. Jana Śniadeckiego w Kielcach Jan Lachnik „domagał się stanowczo, aby przy każdym klubie sportowym powstały sekcje lekkoatletyczne, będące racjonalną zaprawą do wszystkich gałęzi sportu”.
Adam Borchólski skoczył o bambusowej tyczce 2,60 m w 1946 roku (Archiwum rodzinne)
I powstawały. M.in. w Radomiaku, której trenerem został Józef Jaworski, znany już przed wojną z występów w Prochu Pionki i radomskiej Broni. Zaliczał się w latach 30. do czołowych w naszym kraju wieloboistów. Uzyskiwał też dobre wyniki w rzutach dyskiem i oszczepem, w których to konkurencjach w mistrzostwach Polski w 1945 roku zajął piąte i szóste miejsce. Występował wówczas w barwach MKS Sopot.
Na pierwszych po wojnie w Radomiu zawodach lekkoatletycznych,18 maja 1946 roku, Jaworski uzyskał najlepszy wynik – 39,60 m w rzucie dyskiem. Był to wówczas trzeci, a na koniec sezonu ósmy rezultat w tabeli polskich dyskoboli.
W czerwcu pierwsze po wojnie zawody – mistrzostwa szkół średnich – rozegrano w Skarżysku-Kamiennej. Pchnięcie kulą, rzuty dyskiem i oszczepem wygrał niespełna 18-letni uczeń Gimnazjum Handlowego Bogdan Winiarski, późniejszy czołowy dyskobol naszego kraju, zasłużony trener i działacz skarżyskiego Granatu. Jak wspomina, głównym organizatorem tej imprezy był ksiądz Stanisław Michalski, prefekt w „Handlówce”, który sam pchał kulą prawie 10 m, grał w hokeja, siatkówkę i piłkę nożną.
Także w czerwcu lekkoatleci dwukrotnie rywalizowali w Kielcach. Na pierwszych zawodach 8 czerwca w dodatkowej próbie Stanisław Brzozowski z Lechii skoczył wzwyż 1,72 m. Wynik ten dał mu na koniec roku 13. lokatę w tabeli polskich skoczków.
„Dziennik Powszechny” informował, że podczas pokazowych zawodów 16 czerwca z okazji Święta Sportowego „niespodziewany był wynik biegu na 100 m, gdzie uzyskano wynik 11,4 sekundy, co stawia zwycięzcę w szeregu pierwszej dziesiątki zawodników ogólnopolskich.” Nazwiska jego autora jednak nie podano. Głównym „podejrzanym” wydaje się Maciej Piwowoński, uczeń Gimnazjum św. Stanisława Kostki i zawodnik Lechii, który tydzień wcześniej przebiegł 100 m w 11,8 s. Na 11,4 stać było również Zawielaka, sprintera WKS „Dąbrowszczak”. We wrześniu w wojskowych mistrzostwach w Warszawie uzyskał on 11,5 s.
W 1946 roku reprezentanci Kielecczyzny startowali przynajmniej w kilku imprezach ogólnopolskich. W lipcu lekkoatleci ze Skarżyska, występujący pod szyldem kolejowego klubu Ruch, dzielnie walczyli w zawodach z okazji 10-lecia DOKP w Lublinie. Odnieśli dwa zwycięstwa: w biegu na 3000 m Zalewski oraz w skoku w dal Edward Karpeta. W rozegranych pod koniec września mistrzostwach Polski ZHP w Krakowie najlepiej spisała się sztafeta 4×100 m kieleckich harcerzy, która zajęła trzecią lokatę z czasem 48,8 s.
W odbywających się w Warszawie na początku lipca eliminacjach do mistrzostw Europy w Oslo brał udział Marian Śliwiński z Ostrowca Świętokrzyskiego, mistrz Polski w chodzie na 50 km z 1938 roku. Tym razem maszerował na 10 km, zwyciężając w czasie 63 min 4,4 s. Miesiąc później był drugi, ale uzyskał znacznie lepszy rezultat 58.18,4. Do stolicy Norwegii jednak nie pojechał, ponieważ PZLA wymagał do zakwalifikowania się do reprezentacji wyniku poniżej 50 minut.
Przygotowujący się do mistrzostw Europy czołowi polscy lekkoatleci startowali też w Radomiu i w Kielcach. Stało się to możliwe dzięki temu, że przebywali na obozie treningowym w Białobrzegach, którym kierował mieszkający tam Zygmunt Siedlecki, olimpijczyk z Los Angeles. 28 lipca w Radomiu Józef Rutkowski z AZS Poznań przebiegł 100 m w 10,8 s, co było pierwszym po wojnie wynikiem poniżej 11 s polskiego sprintera. Najlepszy rezultat roku w Polsce na 400 m uzyskał Adam Piaskowy z Cracovii – 51,2 s. Kielczanin Brzozowski skoczył wzwyż 1,70 m, zajmując trzecie miejsce.
Dzień później w Kielcach Stefan Adamczyk z Odry Wrocław skoczył w dal 6,90 m, a po 37,40 m rzuciły medalistki olimpijskie z DKS Łódź – Jadwiga Wajs-Grętkiewicz dyskiem i Maria Kwaśniewska oszczepem. Najlepszy rezultat roku w Polsce w skoku wzwyż uzyskał w dodatkowej próbie Jerzy Zwoliński ze stołecznej Syreny – 1,79 m.
Rok 1946 zapisał się w historii również tym, że rozegrano pierwsze w historii lekkoatletyczne mistrzostwa okręgu kieleckiego. Zawody odbyły się w niedzielę 1 września na stadionie WF i PW przy obecnej ul. Ściegiennego w Kielcach, gdzie teraz jest stadion piłkarski. Startowało około stu zawodników z czterech kieleckich klubów – Dąbrowszczaka, Lechii, Ludwikowa i Tęczy, a także z Radomiaka i Zrywu, stanowiącego reprezentację województwa Związku Walki Młodych. Pogoda nie dopisała, przeszkadzał deszcz i wiatr. Najlepsze wyniki uzyskano w biegu na 5000 m – zwycięzca Hrynkiewicz z Dąbrowszczaka miał 16.17,8, a drugi na mecie Durlik z Ludwikowa 16.25,8. Były to czasy na poziomie drugiej dziesiątki krajowej, lecz Komisja Statystyczna PZLA uznała je za wątpliwe. Wymienieni biegacze nie pobiegli już później na podobnym poziomie.
Z wyników, co do których nie było wątpliwości, na wyróżnienie zasługują rezultaty wspomnianego na początku Jaworskiego, który rzucił 38,50 m dyskiem i 48,25 m oszczepem.
W punktacji drużynowej mężczyzn mistrzostw okręgu zwyciężyła Tęcza, przed Dąbrowszczakiem i Radomiakiem. W tym pierwszym klubie dominowali zawodnicy, którzy uprawiali różne dyscypliny sportu, a najbardziej znani byli z występów w piłkarskiej drużynie, która jako mistrz okręgu kieleckiego walczyła w 1946 roku w drużynowych mistrzostwach Polski, a rok później była blisko awansu do reaktywowanej po wojnie I ligi. Bramkarz Tęczy Tadeusz Ksel jako lekkoatleta zdobył mistrzostwo okręgu w skoku w dal, wicemistrzostwo w biegach na 100 i 200 m oraz z klubowymi kolegami w sztafecie 4×100 m. Czołowy strzelec goli Zygmunt Florczyk wygrał skok o tyczce i pchnięcie kulą, był drugi w skoku wzwyż oraz w rzutach dyskiem oraz oszczepem.
Adam Borchólski, pierwszy skoczek wzwyż z Kielc, który przeskoczył… siebie
W mistrzostwach tych nie startował prawoskrzydłowy Teczy Adam Borchólski, którego w listopadzie 1946 roku kapitan związkowy PZPN Henryk Reyman zaliczył do grona 40 najlepszych piłkarzy polskich, kandydatów do reprezentacji Polski. Ten bardzo wszechstronny sportowiec (odnosił sukcesy również w hokeju na lodzie oraz tenisie stołowym i ziemnym) w narodowej „jedenastce” ostatecznie nie wystąpił. Za to był prawdopodobnie pierwszym skoczkiem wzwyż z Kielecczyzny, który przeskoczył… siebie. Mierzył bowiem tylko 1,60 m, a podczas wspomnianych wyżej zawodów 8 czerwca 1946 roku, startując jeszcze w barwach Partyzanta Kielce, pokonał poprzeczkę zawieszoną na wysokości 1,67 m. W konkursowej rywalizacji pokonał nawet samego Brzozowskiego, przyszłego mistrza Polski, który zaliczył 1,63 m, a dopiero w dodatkowej próbie skoczył 9 cm wyżej. Borchólski należał też do czołowych sprinterów, tyczkarzy oraz oszczepników w Kielcach i województwie.
A wracając do pierwszych mistrzostw okręgu, to ich punktację drużynową wśród kobiet wygrał zdecydowanie ZWM-owski Zryw. Lekkoatletkom z Kielecczyzny w 1946 roku daleko było jednak do choćby średniego poziomu krajowego.
Tabele wyników lekkoatletów Kielecczyzny
w 1946 roku
K o b i e t y
60 m
10,1
KRZEMIEŃ
Zryw Kielce
1.09 Kielce
10,3
KUŚMIDER
Zryw Kielce
1.09 Kielce
10,4
Lidia FLORCZYK
Tęcza Kielce
1.09 Kielce
100 m
15,8
Zenobia GÓRECKA
Zryw Kielce
1.09 Kielce
16,4
SOCZÓWKA
Zryw Radom
6.10 Radom
17,0
KUŚMIDER
Zryw Kielce
1.09 Kielce
18,0
SŁOMIŃSKA
Zryw Kielce
1.09 Kielce
200 m
34,2
Zenobia GÓRECKA
Zryw Kielce
1.09 Kielce
34,8
SOCZÓWKA
Zryw Radom
1.09 Kielce
38,5
DZIEDZIC
Ludwików Kielce
1.09 Kielce
wzwyż
1,05
Zenobia GÓRECKA
Zryw Kielce
1.09 Kielce
1,00
Lidia FLORCZYK
Tęcza Kielce
1.09 Kielce
0,95
KRZEMIEŃ
Zryw Kielce
1.09 Kielce
w dal
3,60
Zenobia GÓRECKA
Zryw Kielce
1.09 Kielce
3,47
KRZEMIEŃ
Zryw Kielce
1.09 Kielce
3,46
Lidia FLORCZYK
Tęcza Kielce
1.09 Kielce
kula
7,74
Lidia FLORCZYK
Tęcza Kielce
1.09 Kielce
7,54
Zenobia GÓRECKA
Zryw Kielce
1.09 Kielce
6,20
SOCZÓWKA
Zryw Radom
1.09 Kielce
dysk
20,90
SOWIŃSKA
Ludwików Kielce
1.09 Kielce
17,85
DZIEDZIC
Ludwików Kielce
1.09 Kielce
17,35
KASIURA
Ludwików Kielce
1.09 Kielce
M ę ż c z y ź n i
100 m
11,5
ZAWIELAK
WKS Dąbrowszczak Kielce
26.09 Warszawa
11,8
Maciej PIWOWOŃSKI
28
Lechia Kielce
8.06 Kielce
11,9
Henryk TUMIŁOWICZ
Zryw Radom
18.05 Radom
12,0
WIĘCASZEK
Radomiak
18.05 Radom
12,0
Roman BĄK
28
Gimnazjum Handlowe Skarżysko
06 Skarżysko
12,0
KIESZKOWSKI
Radomiak
6.10 Radom
12,1
Adam BORCHÓLSKI
20
Partyzant Kielce
8.06 Kielce
12,4
Tadeusz KSEL
Tęcza Kielce
1.09 Kielce
12,5
SZOSTKIEWICZ
Gimnazjum Pionki
6.10 Radom
200 m
25,5
Henryk TUMIŁOWICZ
Zryw Radom
1.09 Kielce
26,0
Tadeusz KSEL
Tęcza Kielce
1.09 Kielce
26,1
Wiesław KURZYK
Tęcza Kielce
1.09 Kielce
400 m
55,7
Henryk TUMIŁOWICZ
Zryw Radom
07 Radom
59,0
Ryszard ZARĘBSKI
HKS Zawisza Radom
6.10 Radom
59,4
KAMIŃSKI
WKS Dąbrowszczak Kielce
1.09 Kielce
60,7
ZIEJA
Zryw Radom
18.05 Radom
60,8
SNOPEK
Ruch Skarżysko
21.07 Lublin
61,4
WAGLEWSKI
Gimnazjum Handlowe Skarżysko
06 Skarżysko
63,2
ZALEWSKI
Ruch Skarżysko
21.07 Lublin
65,0
PIETRZAK
Tęcza Kielce
1.09 Kielce
800 m
2.19,0
KOSIŃSKI
Radomiak
18.05 Radom
2.19,3
MAŁECKI
Radomiak
1.09 Kielce
2.21,0
GRELA
RKS Radom
18.05 Radom
2.21,2
Edward RADOMSKI
Tęcza Kielce
1.09 Kielce
2,21,9
Kazimierz SŁAWIŃSKI
Tęcza Kielce
1.09 Kielce
2.23,7
Henryk TUMIŁOWICZ
Zryw Radom
6.10 Radom
2.26,0
KĄTNY
Radomiak
18.05 Radom
2.27,6
FIJAŁKOWSKI
HKS Zawisza Radom
6.10 Radom
2.31,0
Jan FRANDOFERT
28
Lechia Kielce
8.06 Kielce
2.36,0
STANKIEWICZ
Tęcza Kielce
8.06 Kielce
1500 m
4.50,6
MAŁECKI
Radomiak
1.09 Kielce
4.50,9
GOLASZEWSKI
WKS Dąbrowszczak Kielce
1.09 Kielce
4.51,9
HRYNKIEWICZ
WKS Dąbrowszczak Kielce
1.09 Kielce
4.54,0
Edward RADOMSKI
Zryw Kielce
8.06 Kielce
4.59,0
Kazimierz SŁAWIŃSKI
Tęcza Kielce
8.06 Kielce
3000 m
10.18,9
MAŁECKI
Radomiak
6.10 Radom
10.20,0
ZALEWSKI
Ruch Skarżysko
21.07 Lublin
10.55,0
PIETRZYKOWSKI
RKS Radom
18.05 Radom
11.05,0
Henryk JĘDRA
Zryw Radom
18.05 Radom
11.25,5
WRÓBLEWSKI
Szkoła Przemysłowa Radom
6.10 Radom
5000 m
16.17,8*
HRYNKIEWICZ
WKS Dąbrowszczak
1.09 Kielce
16.25,8*
DURLIK
Ludwików Kielce
1.09 Kielce
16.39,2*
Edward RADOMSKI
Tęcza Kielce
1.09 Kielce
* – wyniki uznane przez Komisję Statystyczną PZLA za wątpliwe
4×100 m
48,8
ZHP Kielce
29.09 Kraków
(STRADOWSKI – Wiesław KURZYK – Stanisław KOWAL, 28 – Maciej PIWOWOŃSKI, 28)
Podczas 18. Internationales Erdgas-Hallenmeeting w niemieckim Chemnitz Karolina Kołeczek zajęła drugie miejsce w finale biegu na 60 m przez płotki z czasem 8,11 s. Najlepszą polską płotkarkę wyprzedziła tylko reprezentantka Chorwacji Andrea Ivancevic, która uzyskała 8,03 s. Na trzecim miejscu minęła linię mety Franziska Hofmann z Niemiec z wynikiem 8,12 s.
Zawodniczka MUKS Wisły Junior Sandomierz ten sezon halowy traktuje ulgowo i nie wystąpi w mistrzostwach świata, które odbędą się w drugiej połowie marca w amerykańskim Portland. Starty w hali zakończy prawdopodobnie za dwa tygodnie w Toruniu, broniąc zdobytego przed rokiem tytułu mistrzyni Polski. Jej najważniejszym celem w tym roku są bowiem Igrzyska Olimpijskie w Rio de Janeiro.
3.45,83 – tyle od dziś wynosi halowy rekord Polski juniorów w biegu na 1500 m. Ustanowił go Mateusz Borkowski podczas zorganizowanych przez PZLA zawodów w Spale. Niespełna 19-letni zawodnik LKB Rudnik rywalizował w nich z przygotowującymi się do mistrzostw Polski seniorami i zajął trzecie miejsce. Pierwszy na mecie był trenujący w Spale Duńczyk Andreas Bube z czasem 3.43,05, a drugi Szymon Krawczyk ze Śląska Wrocław – 3.43,64.
Mateusz zdecydowanie poprawił najstarszy halowy rekord naszego kraju juniorów, który ustanowiony został w 1974 roku przez Krzysztofa Wesołowskiego z Górnika Wałbrzych i wynosił 3.52,3. Pobił też nie tylko swój rekord województwa świętokrzyskiego juniorów (3.53,61 z 6 lutego ), ale i seniorów, jaki należał od pięciu lat do Dawida Kubca z Juventy-Kobex Starachowice (3.46,43).
To już drugi rekord Polski juniorów reprezentanta LKB Rudnik w tym sezonie halowym. Przypomnijmy, że 31 stycznia uzyskał rekordowy wynik na 600 m – 1.19,38.
Dwa złote medale świętokrzyskich biegaczy w ostatnim dniu halowych mistrzostw Polski juniorów i juniorów młodszych w Spale! Przed południem Mateusz Wróbel ze Słoneczka Busko-Zdrój wybrał bieg na 300 m, po południu Mateusz Borkowski z LKB Rudnik zwyciężył na 800 m.
Mateusz Wróbel
Mateusz Borkowski
Obydwaj byli faworytami tych konkurencji, ale zwycięstwa nie przyszły łatwo. Najpierw Mateusz Wróbel zafundował swoim kibicom prawdziwy horror. Tuż po wyjściu z bloków praktycznie zatrzymał się, ponieważ był przekonany, że nastąpił falstart. Pogłos w spalskiej hali jest bowiem taki, że rzeczywiście słychać jakby dwa strzały startera. Gdy zorientował się, że bieg nie został przerwany, a rywale mu uciekają, ruszył ostro do przodu. Po 100 m wyszedł już na prowadzenie, ale ten szaleńczy pościg kosztował go sporo sił i nie wiele brakło, aby na ostatniej prostej wyprzedził go Antoni Walicki z ALKS PWSZ Gorzów Wielkopolski. Ostatecznie Mateusz został mistrzem Polski juniorów młodszych na 300 m z czasem 35,41, wyprzedzając wicemistrza zalewie o 0,04 s.
– Zatrzymał się, poczekał na rywali, żeby dać im szanse – żartował prezes Świętokrzyskiego OZLA Wiesław Rożej. – Myślałem już, że doznał kontuzji – mówił odbierający gratulacje Zdzisław Perepiczko, trener niespełna 16-letniego złotego medalisty. Obserwatorzy biegu zastanawiali się, ile Mateusz stracił przez ten „postój” i czy bez niego pobiłby rekord Polski juniorów młodszych. W poprzedniej informacji ze Spały podaliśmy, że wynosi 34,69 s. Tyle pobiegł Tymoteusz Zimny z Baszty Szamotuły w eliminacjach ubiegłorocznych mistrzostw i był to rekord, ale tylko jeden dzień. W finale poprawił go bowiem na 34,38 s. Sprinter buskiego Słoneczka w eliminacjach uzyskał 34,79 s, nie mając praktycznie konkurencji. W obydwu biegach w Spale pokazał, że stać go na pobicie rekordu.
Podczas biegu Mateusza Borkowskiego takich emocji już nie przeżywaliśmy, chociaż złoty medal nie przyszedł mu tak łatwo, jak można było oczekiwać. Po 600 m wyszedł na kilkumetrowe prowadzenie, ale Marcin Kuliga (KKB MOSiR Krosno) na więcej nie pozwolił, a na ostatniej prostej zaczął dochodzić. Na mecie było między nimi tylko 0,15 s różnicy. Najlepszy świętokrzyski biegacz miał 1.51,03, a Kuliga 1.51,18. – Gdyby jeszcze było z 10 metrów do mety, to kto wie – stwierdził Sylwester Dudek, klubowy trener Mateusza i odkrywca jego talentu.
W ostatnim dniu mistrzostw ze świętokrzyskich lekkoatletów startowała jeszcze tylko Patrycja Krawiecka z KKL Kielce w skoku o tyczce juniorek młodszych. Uzyskała swój najlepszy wynik w hali 2,90 m i zajęła dziewiąte miejsce.
Znakomity występ Mateusza Wróbla w eliminacyjnym biegu na 300 m juniorów młodszych podczas halowych mistrzostw Polski w Spale. Niespełna 16-letni sprinter Słoneczka Busko-Zdrój uzyskał czas 34,79s, zaledwie 0,10 s gorszy od rekordu naszego kraju w tej kategorii wieku. Wynikiem tym ustanowił natomiast rekord województwa świętokrzyskiego. Jeszcze nikt w żadnej kategorii wieku w historii świętokrzyskiej lekkiej atletyki nie pobiegł tak szybko na 300 m w hali! Mateusz uzyskał zdecydowanie najlepszy rezultat eliminacji. W niedzielę walczył będzie o złoty medal.
Bez problemu awansował do niedzielnego finału biegu na 800 m juniorów faworyt tej konkurencji Mateusz Borkowski z LKB Rudnik. Ubiegłoroczny mistrz Polski z hali i ze stadionu, a także brązowy medalista mistrzostw Europy zwyciężył w jednej z trzech serii eliminacyjnych z czasem 1.54,23. W dwóch pozostałych czterech juniorów pobiegło szybciej i jeśli nie stracili zbyt dużo sił, w finale będą starali się dotrzymać kroku mistrzowi.
Także na 800 m juniorów Dawid Piwko z Olimpu Strawczyn ustanowił rekord życiowy wynikiem 1.57,50, ale był to dopiero 15. czas eliminacji. W eliminacjach biegu na 60 m juniorek „życiówkę” o 0,01 s poprawiła Karolina Kozłowska z KKL Kielce i z rezultatem 7,97 s awansowała do finału B. Pobiegła w nim 7,98 s i była na mecie czwarta, co oznacza w sumie 12. lokatę w tej konkurencji.
W eliminacjach biegu na 300 m juniorek młodszych Patrycja Banaś z buskiego Słoneczka miała 15. rezultat 42,72 s. Na 1000 m juniorów młodszych Bartłomiej Siadul z Olimpu Strawczyn był 22. z czasem 1.31,33. Jego starszy kolega Krystian Surma w eliminacjach biegu na 800 m juniorów uzyskał 25. wynik 2.02,51.
Świetną formę zademonstrowała Karolina Kołeczek podczas II Halowego Mityngu Copernicus Cup w Toruniu. Już w eliminacjach biegu na 60 m przez płotki zawodniczka MUKS Wisły Junior Sandomierz uzyskała swój najlepszy tegoroczny rezultat 8,09 s. Szybsza od niej była tylko Chorwatka Andrea Ivancevic – o 0,06 s.
W finale obydwie płotkarki stoczyły zaciętą walkę o zwycięstwo. Minimalnie lepszy start miała sandomierzanka, ale na mecie pierwsza o centymetry była reprezentantka Chorwacji. Obie uzyskały ten sam wynik – 8,05 s. Za nimi finiszowały dwie Amerykanki – trzecie miejsce zajęła Ginnie Crawford (8,09), a czwarte Tiffani McReynolds (8,12).
Zarówno Ivancevic, jak i reprezentantki USA biegały już 60 m przez płotki poniżej 8 s. Karolina Kołeczek w toruńskiej hali wyrównała swój rekord życiowy, ustanowiony w ubiegłym roku w półfinale halowych mistrzostw Europy w Pradze.
Kamil Bielawski zdobył w Spale brązowy medal halowych mistrzostw Polski juniorów w biegu 3000 m juniorów. Reprezentant Olimpu Strawczyn przebiegł ten dystans w 8.43,24, poprawiając o blisko 15 s rekord życiowy ze stadionu.
To pierwszy medal mistrzostw Polski 18-letniego podopiecznego trenera Aleksandra Niwińskiego, a także w historii działającego od 2012 roku strawczyńskiego klubu. Serdecznie gratulujemy!
Ogromne szanse na medal w biegu na 3000 m juniorek miała także Agnieszka Filipowska z LKB Rudnik, ubiegłoroczna mistrzyni Polski na tym dystansie na stadionie. Została zgłoszona do mistrzostw, ale nie zdążyła wyleczyć kontuzji, której doznała podczas styczniowego obozu kadry narodowej w Hiszpanii i nie stanęła na starcie.