Autor: admin

  • Adam Kołodziej znalazł się wśród rekordzistów Polski w 2023 roku

    Adam Kołodziej (fot. M. Biczyk)

    Rezultat 5.32,33  Adama Kołodzieja został ratyfikowany jako najlepszy wynik w historii polskiej lekkoatletyki w biegu na 2000 m z przeszkodami w kategorii młodzieżowej (U23). Przypomnijmy, że zawodnik Wisły Junior Sandomierz uzyskał go 28 maja 2023 r. na zawodach w Warszawie. Można powiedzieć, że to nieoficjalny rekord Polski, ponieważ oficjalnych na tym dystansie z przeszkodami dla zawodników w wieku 20-22 lata nie notuje się.

    To jeden z 79 rekordów naszego kraju i najlepszych wyników w historii, poprawionych w 2023 roku we wszystkich kategoriach wiekowych, jakie zatwierdził zespół ds. ratyfikacji rekordów Polski, któremu przewodniczy Janusz Rozum, szef Komisji Statystycznej PZLA i sędzia międzynarodowy. W jego skład wchodzi także Tomasz Wieczorek, wiceprezes Świętokrzyskiego Związku Lekkiej Atletyki i przewodniczący Wojewódzkiego Kolegium Sędziów.

    Adam Kołodziej tym samym stał się piątym świętokrzyskim lekkoatletą na liście aktualnych rekordzistów Polski i autorów najlepszych wyników w historii. Halową rekordzistką w kategorii seniorek jest od 1984 wraz z koleżankami z reprezentacji Polski Elżbieta Kapusta z Budowlanych Kielce w sztafecie 4×200 m. Polki podczas meczu z Włoszkami w Turynie uzyskały czas 1.34,18. Wśród rekordzistów naszego kraju seniorów znajduje się Rafał Wójcik. Jako zawodnik KKL Kielce pobiegł on 2006 r. w japońskiej Chibie w reprezentacyjnej sztafecie maratońskiej, która uzyskała rekordowy rezultat 2:06.26.

    Rekord Polski juniorek młodszych w rzucie 3-kilogramowym młotem należy od 2013 r. do Katarzyny Furmanek z KKL i wynosi 69,56 m. Od dziewięciu lat rekordzistą naszego kraju juniorów młodszych w biegu na 2000 w hali z czasem 5.29,12 pozostaje natomiast Mateusz Borkowski, który uzyskał ten wynik jako zawodnik LKB Rudnik.

    Na liście nieoficjalnych rekordów Polski młodzików widnieje rezultat 1.20,9 w biegu na 600 m Pawła Switka z Żaczka Połaniec. Znajduje się przy nim jednak znak §, oznaczający „wynik nieregulaminowy lepszy od rekordu Polski (pomiar ręczny)”.

    Naszym zdaniem na liście rekordzistek powinna się znaleźć jeszcze Małgorzata Ciszek z Budowlanych Kielce, która w 1983 r. pobiegła w reprezentacyjnej sztafecie juniorek młodszych  4×400 m na „Zawodach Przyjaźni” w ówczesnym Leningradzie. Polki uzyskały wtedy czas 3.42,88, tymczasem za oficjalny rekord naszego kraju w tej kategorii uznany jest wynik 3.44,19 polskiej sztafety z 2010 r.

    Zwróciliśmy na to uwagę przewodniczącemu zespołu ds. ratyfikacji rekordów Januszowi Rozumowi i mamy nadzieję, że pani Małgorzata, obecnie Kozioł, dołączy do tego nielicznego grona świętokrzyskich rekordzistów Polski.

     

     

     

  • Andrzej Starżyński zwycięzcą biegu sylwestrowego w Szydłowie

    151 biegaczek i biegaczy rywalizowało w biegu głównym na 10 km podczas 42. Ulicznych Biegów Sylwestrowych w Szydłowie. O zwycięstwo prawie do końca walczyli Andrzej Starżyński z LKB Rudnik i Bogdan Semenowycz z Ukrainy.  Lepszy okazał się ten pierwszy, który pokonał trasę w 31 min 8 s i wyprzedził najgroźniejszego rywala o sześć sekund.

    Biegacze w Bramie Krakowskiej, prowadzi Sylwester Lepiarz, jako czwarty biegnie Andrzej Starżyński (fot. odkryj.szydlow.pl)

    Jako trzeci ze stratą 1 min 10 s do zwycięzcy minął metę Sylwester Lepiarz,  także z LKB Rudnik. Czwartą lokatę z czasem 33.20 zajął Damian Noga, były zawodnik Żaczka Połaniec reprezentujący obecnie Komendę Powiatową Państwowej Straży Pożarnej w Staszowie.

    Wśród kobiet podobnie jak przed rokiem najlepsza okazała się Natalia Semenowycz, żona Bogdana, która uzyskała czas 37.37. Druga ze stratą 39 s była Małgorzata Czarnota z Nadiru Jędrzejów, reprezentująca w tym biegu 10. Świętokrzyską Brygadę Obrony Terytorialnej. Trzecią lokatę zajęła Joanna Szczepanik z Krakowa, która do zwyciężczyni straciła już ponad pięć minut.

    Bardziej wyrównane i zacięte były biegi dzieci i młodzieży szkolnej, w których wystartowało w sumie 130 osób. Na wyróżnienie zasłużyły Gabriela Parada i Nadia Sulik, które w swoich kategoriach wiekowych wyprzedziły także chłopców.

    Zwycięzcy biegów dzieci i młodzieży

    320 m (rocznik 2015 i młodsi) – Antoni Śliwiński, Wincentów i Eliza Majda, SP Szydłów

    425 m (2013-2014) – Nadia Sulik, Mielec i Stanisław Wypchło, Akwedukt Kielce

    715 m (2011-2012) – Gabriela Parada, Athletics Kielce i Kacper Górski, SP Solec Stary

    1370 m (2009-2010) – Tomasz Szwajkowski i Michalina Nowak, obydwoje KKL Kielce

    2055 m (2004-2008) – Karol Bąk, Żaczek Połaniec i Adrianna Gierek, KKL Kielce

  • Tyczkarki i tyczkarze KKL najlepsi w halowym mityngu mikołajkowym

    Natalia Biskupska uzyskała najlepszy rezultat mityngu mikołajkowego rozegranego w Hali Legionów w Kielcach. Juniorka KKL pokonała wysokość 3,70 m i była bliska zaliczenia 3,80 m. Drugie miejsce zajęła jej klubowa koleżanka juniorka młodsza Zofia Jastrząb z wynikiem 3,60 m.

    Karol Białogoński
    Natalia Biskupska

    W rywalizacji tyczkarzy zwyciężył młodzik Borys Lach, który skoczył 3,90 m. Taką samą wysokość, ale dopiero w trzeciej próbie pokonał junior młodszy Karol Białogoński, skaczący w mikołajowej czapce. Zdjął ją przy ostatniej próbie na 4,06 m, lecz nie była udana.

    Wyróżniające się wyniki uzyskały sprinterki na 60 m. 16-letnia Daminika Faluza z Czwórki Ostrowiec Świętokrzyski przebiegła ten dystans w 8,35 s, a dwa lata młodsza Aleksandra Gołąbek z KKL w 8,36 s.  Z dziewcząt do lat 13 najlepsza okazała się Gabriela Lutwin z czasem 8,48 s. 8,49 s uzyskała Aleksandra Podraza, a 8,53 s Maja Smardzewska. Wszystkie reprezentują KKL. 12-letnia Podraza zwyciężyła w skoku wzwyż z wynikiem 1,45 m.

    Na 60 m chłopców najszybszy z wynikiem 7,45 s był młodzik Filip Podolski z Athletics Busko-Zdrój, wyprzedzając o 0,01 s juniora Cypriana Pawelca z Ekipy Bielachy Kielce.

    [ngg src=”galleries” ids=”2″ display=”basic_imagebrowser”]

  • Sabina Jarząbek na 40. miejscu w przełajowych mistrzostwach Europy

    Nie udało się Sabinie Jarząbek nawiązać walki z najlepszymi biegaczkami Europy podczas przełajowych mistrzostw w Brukseli. Zawodniczka KKL Kielce w biegu kobiet na 9 km przez prawie cały dystans plasowała się w czwartej dziesiątce. Najwyższą 32. lokatę zajmowała po drugim z sześciu okrążeń. Po piątym spadła na 41. miejsce, a ostatecznie minęła metę na 40. pozycji z czasem 37 min 10 s.

    Reprezentacja Polski na mistrzostwach Europy w Brukseli, ósma od prawej Sabina Jarząbek (fot. pzla.pl)

    Kielczanka w stolicy Belgii nie zdołała zatem poprawić rezultatu z ubiegłorocznych mistrzostw Starego Kontynentu rozegranych pod Turynem we Włoszech. Debiutując w reprezentacji Polski, zajęła wtedy 37. miejsce na dystansie prawie 8 km.

    Bezkonkurencyjna na trudnej błotnistej trasie w Laeken Parku była Karoline Bjerkeli Grøvdal z Norwegii. Wyszła na prowadzenie na drugim okrążeniu, zwiększając z każdym kolejnym przewagę nad rywalkami. Na mecie wynosiła ona blisko 300 m. Norweżka zdobyła mistrzostwo Europy z czasem 33.40. Druga na mecie Nadia Battocletti z Włoch straciła do niej 45 s, a trzecia Abbie Donnelly z Wielkiej Brytanii już 1 min 2 s.

    W biegu kobiet na 9 km wystartowało 59 zawodniczek z 21 państw, cztery z nich wycofały się na trasie, kolejne dwie zostały zdublowane.

  • Rekordzistka z Sandomierza, przeskoczyła kielczanki. Skok wzwyż kobiet

    Magdalena Drop odnosiła największe sukcesy w skoku wzwyż w historii świętokrzyskiej lekkoatletyki. Jako zawodniczka Wisły Sandomierz w 2005 r. zajęła ósme miejsce w mistrzostwach Europy juniorek w litewskim Kownie, a także zdobyła brązowe medale mistrzostw Polski w tej kategorii wiekowej w hali i na stadionie oraz w rywalizacji z seniorkami na stadionie. Ustanowiła też wtedy pierwsze rekordy województwa.

    Magdalena Drop na Mityngu Świętokrzyskim 3 lipca 2010 r. w Kielcach (fot. Paweł Małecki)

    Jako studentka dwa kolejne sezony reprezentowała barwy AZS AWF Kraków, ale w tym klubie nie poprawiła swoich rezultatów i skakała poniżej 1,80 m. W 2008 r. powróciła do Sandomierza i wywalczyła tytuł młodzieżowej wicemistrzyni Polski. W latach 2009-2011, startując już w barwach sandomierskiej Trójki, w mistrzostwach naszego kraju seniorek zdobyła srebrny medal, a także zajmowała piąte i dwa razy szóste miejsca.

    Magdalena Drop

    W sumie sześciokrotnie w karierze plasowała się w pierwszej dziesiątce najlepszych polskich skoczkiń wzwyż. Jako juniorka 2005 r. była czwarta z wynikiem 1,84 m, w 2007 r. jako zawodniczka krakowskiego AZS AWF dziewiąta (1,76 m), w 2008 r. siódma (1,81 m), a w 2011 r. szósta (1,83 m). Na najwyższej trzeciej pozycji uplasowała się w 2010 r. z wynikiem 1,88 m, dającym wtedy 67. pozycję na świecie.

    To aktualny rekord województwa świętokrzyskiego, który daje Magdalenie Drop miejsce w trzeciej dziesiątce w historycznej tabeli skoczkiń wzwyż w Polsce. Do sandomierzanki należy aż 19 najlepszych rezultatów w historii tej konkurencji w naszym regionie. Na oficjalnych zawodach skoczyła 1,80 m i wyżej w sumie 32. razy, 31. na stadionie i raz w hali. Rekord województwa świętokrzyskiego poprawiała i wyrównywała dziewięć razy, od wysokości 1,80 do 1,88 m.

    Mirosława Sarna skakała stylem nożycowym

    Aż o 23 cm jego poziom rekordu okręgu kieleckiego podniosła Mirosława Sałacińska-Sarna. Gdy pod koniec 1965 r. przeprowadziła się do Kielc i została zawodniczką Budowlanych, wynosił zaledwie 1,48 m. Już w pierwszym starcie w styczniu 1966 r. w sali gimnastycznej Wojewódzkiego Domu Kultury skoczyła o 10 cm wyżej, potem w sezonie letnim poprawiała ten wynik na 1,61 i 1,66 m, a trzy lata później, bijąc rekord Polski w 5-boju na stadionie KSZO w Ostrowcu Świętokrzyskim, uzyskała swój najlepszy rezultat w karierze 1,71 m.

    Był to wówczas czwarty wynik w Polsce i 70. na świecie. Jeszcze wyższe pozycje w polskich i światowych tabelach zawodniczka Budowlanych zajmowała w 1966 r. – trzecią i 65. z rezultatem 1,66 m. Ponadto była piąta w 1967 r. w naszym kraju z rezultatem 1,65 m.

    Co ciekawe, pani Mirosława nie specjalizowała się w skoku wzwyż. Indywidualnie w tej konkurencji startowała jako młodziczka i juniorka, później głównie w ramach 5-boju lub w celach treningowych na zawodach mniejszej rangi. Pokonywała też poprzeczkę nie w obowiązującym dziś stylu flop czy nawet w popularnym w szczycie jej kariery przerzutowym, ale nożycowym.

    Rekord okręgu Mirosławy Sarny wyrównała w 1972 r. skacząca już flopem 17-letnia wówczas Halina Fornal z Bliżyna. W następnym roku ta zawodniczka zdobyła niespodziewanie wicemistrzostwo Polski seniorek w hali, a półtora roku później także srebrny medal na stadionie. W mistrzostwach naszego kraju juniorek najwyższe, trzecie miejsce, zajęła latem 1974 r. Reprezentowała też w tej kategorii Polskę w meczu ze Stanami Zjednoczonymi 21 lipca 1973 r. w Warszawie, zajmując trzecią pozycję . Uplasowała się wtedy na dziesiątej pozycji w tabeli najlepszych polskich skoczkiń wzwyż.

    Halina Fornal skacze podczas zawodów w hali Zespołu Szkół Budowlanych w Kielcach

    Także w 1973 r. dwa razy w pierwszej reprezentacji Polski wystąpiła Maria Tekiel z Budowlanych Kielce, będąca wtedy jeszcze juniorką. 29 lipca na stadionie warszawskiej Skry w meczu z Bułgarkami wygrała z wynikiem 1,70 m, tydzień później w półfinale Pucharu Europy na tym samym obiekcie skoczyła 1,73 m, zajmując czwartą pozycję.

    Z wynikiem 1,73 m plasowała się wtedy na trzecim miejscu w Polsce, ale nie zdołała wywalczyć medalu w mistrzostwach naszego kraju ani wśród juniorek, ani seniorek. Najbliżej podium była w 1973 r. w tej drugiej kategorii, zajmując czwartą lokatę ex aequo z trzema innymi zawodniczkami. Do trzeciej lokaty i brązowego medalu zabrakło kielczance 3 cm. Natomiast w 1977 r. była bardzo bliska poprawienia rekordu Polski, wynoszącego wówczas 1,83 m. Na początku sezonu w maju w Krakowie i Warszawie skoczyła po 1,80 m, a potem atakowała 1,84 m i niewiele brakowało jej do pokonania tej wysokości.

    Maria Tekiel-Boksińska była rekordzistką województwa przez 32 lata

    W ogólnopolskim środowisku lekkoatletycznym zastanawiano się wówczas, skąd się wzięła w Kielcach taka zawodniczka, po wyjściu za mąż startowała bowiem pod nazwiskiem Boksińska i nie wszyscy kojarzyli, że to reprezentantka Polski Maria Tekiel sprzed czterech lat. Z wynikiem 1,80 m uplasowała się w 1977 r. na ósmej pozycji w tabelach najlepszych w Polsce, taką samą lokatę zajęła też w mistrzostwach naszego kraju w Bydgoszczy, skacząc na stadionie Zawiszy 1,75 m.

    Na przełomie lat 70. i 80. blisko krajowej czołówki była Ewa Kusiak z Nowych, a później Lechii i Łysogór Kielce. Jako juniorka młodsza i juniorka zdobywała srebrne medale halowych mistrzostw Polski, w 1981 r. uplasowała się na siódmej pozycji w rywalizacji seniorek na stadionie. Nie zdołała poprawić rekordu okręgu Boksińskiej, ale ze swoim najlepszym w karierze rezultatem 1,78 m jest z pewnością rekordzistką pod względem różnicy między swoim wzrostem a pokonaną wysokością. Mierzyła bowiem tylko ok. 1,60 cm, przeskoczyła więc siebie o 18 cm.

    Ewa Kusiak skakała wysoko na przełomie lat 70. i 80.

    Takim osiągnięciem nie mogły się pochwalić wcześniej wymienione skoczkinie. Mirosława Sarna i Magdalena Drop skoczyły 4 cm wyżej od wzrostu, Halina Fornal tyle samo – 1,72 cm. Nie zbliżyła się pod tym względem do Kusiak także żadna inna specjalistka tej konkurencji w późniejszych latach.

    W krajowej czołówce juniorek młodszych i juniorek były jeszcze startujące wraz z nią klubowe koleżanki Małgorzata Pająk i Anna Sołtysik. Pierwsza zdobyła w 1980 r. brązowy medal mistrzostw Polski, druga jako 16-latka skoczyła wtedy 1,72 m, co było jednym z najlepszych wyników w tym wieku w naszym kraju. Później jednak nie zdołała się już ani razu zbliżyć do tego rezultatu, a w rywalizacji z najlepszymi juniorkami młodszymi na Ogólnopolskiej Spartakiadzie Młodzieży uplasowała się na ósmej pozycji, skacząc 1,60 m.

    Blisko pokonania 1,70 m była Dagmara Boksińska z Budowlanych, córka Marii, która w ramach halowych mistrzostw Polski w 5-boju juniorek młodszych skoczyła w 1999 r. 1,69 m. Jej największym sukcesem w skoku wzwyż była szósta lokata w młodzieżowych mistrzostwach naszego kraju w 2002 r. 1,68 cm jako juniorka młodsza skoczyła w 2001 r. jej klubowa koleżanka Weronika Pazdej i na tym zakończyła karierę. Rok wcześniej była czwarta w halowych mistrzostwach w tej kategorii, a jako młodziczka szósta.

    W czołowej ósemce mistrzostw Polski mieliśmy jeszcze juniorki Alicję Korczak z KSZO i Katarzynę Szymańską z Granatu Skarżysko-Kamienna, a także młodziczki Magdalenę Podsiadło z Budowlanych i Anetę Jastrzębską z KKL Kielce.

    Jak już wyżej wyliczaliśmy, w pierwszej dziesiątce najlepszych polskich skoczkiń wzwyż plasowały się Mirosława Sałacińska-Sarna, Maria Tekiel-Boksińska, Halina Fornal i Magdalena Drop. Trzy razy miejsca w drugiej zajmowała Fornal, a dwukrotnie Ewa Kusiak, na najwyższym 11. w 1981 r. Ponadto pod koniec drugiej dziesiątki klasyfikowana była w latach 1948-1949 Krystyna Gierowska z kieleckiej Lechii, która skakała wtedy 1,37 m,

    Nazwiska 115 zawodniczek, które skoczyły 1,50 m i wyżej na stadionie oraz 41, które uczyniły to w hali, a także największe osiągnięcia w tej konkurencji w historii publikujemy w dziale „Statystyka i rekordy„.

  • Sabina Jarząbek po raz drugi pobiegnie w mistrzostwach Europy

    Sabina Jarząbek (fot. Marek Biczyk)

    Sabina Jarząbek powołana została do 17-osobowej reprezentacji Polski na 29. Mistrzostwa Europy w Biegach Przełajowych, które 10 grudnia rozegrane zostaną w Brukseli. Zawodniczka KKL Kielce, mistrzyni naszego kraju seniorek na 9 km sprzed kilku dni, w stolicy Belgii pobiegnie również na takim dystansie.

    Będzie jedyną reprezentantką Polski, która wystartuje w tej kategorii wiekowej w biegu indywidualnym. Prócz niej nasz kraj reprezentować będą dwie juniorki i jeden junior, cztery biegaczki i pięciu biegaczy w kategorii młodzieżowej w biegach indywidualnych oraz dwie seniorki, senior i młodzieżowiec w sztafecie 4×1500 mix.

    Przypomnijmy, że Sabina Jarząbek startowała już w przełajowych mistrzostwach Europy przed rokiem we włoskim Piemoncie. e włoskim Piemoncie. W biegu na 8 km w parku La Mandria pod Turynem zajęła 37. miejsce w stawce 67 biegaczek.

  • Rekordowy rok KKL Kielce. Najwięcej medali, najmniej pieniędzy…

    Złoty medal Oliwii Bełczew zdobyty w sobotę w biegu przełajowym na 2 km juniorek młodszych to 150. medal w prawie 19-letniej historii Kieleckiego Klubu Lekkoatletycznego, a równocześnie 19. w tym roku w mistrzostwach Polski. 20. wywalczyła kilka godzin później na rozgrywanych w Drzonkowie mistrzostwach Sabina Jarząbek w biegu seniorek na 9 km. Jest to równocześnie 151. medal w historii KKL.

    Sabina Jarząbek zdobyła w Drzonkowie swój dziewiąty medal, 20. w tym roku w mistrzostwach Polski dla KKL i 151. w historii klubu  (fot. pzla.pl)

    20 medali w jednym roku to rekordowe osiągnięcie w dziejach KKL. Poprzedni wynosił 15 medali i był ustanowiony w 2022 r. Szkoda, że coraz większe sukcesy klubu łączą się także ze spadkiem finansowego wsparcia ze strony miasta Kielce. W 2023 r. KKL na swoją działalność otrzymał od samorządu najmniejszą w swojej historii dotację…

    Tym bardziej więc należy docenić sukcesy zawodników i ich trenerów, którzy pracują praktycznie społecznie. Jeśli chodzi o tegoroczne osiągnięcia, to najwięcej medali zdobyła Sabina Jarząbek – trzy złote w biegach ulicznych na 5 i 10 km oraz przełajowym na 9 km, a także brązowy na 5000 m na bieżni. Trzy razy na podium stawała Oliwia Bełczew, która była mistrzynią Polski juniorek młodszych na 1000 m w hali i na 2 km na przełaj, a także wicemistrzynią na 800 m na stadionie.

    Oliwia Bełczew na finiszu biegu po 150. medal mistrzostw Polski dla KKL (fot. Marek Biczyk/pzla.pl)

    Jeśli chodzi o trenerów, to największy medalowy dorobek w tym roku ma Agnieszka Wrona. Jej podopieczni zdobyli w skoku o tyczce w mistrzostwach Polski w hali i na stadionie w kategorii juniorów i juniorów młodszych sześć medali, w tym cztery złote oraz po jednym srebrnym i brązowym.

    Medalową statystykę w całej historii klubu przysłał nam Tomasz Wieczorek, jego były zawodnik, a obecnie wiceprezes Świętokrzyskiego Związku Lekkiej Atletyki oraz członek Komisji Statystycznej PZLA. Wynika z niej, że najwięcej medali dla KKL zdobyła Katarzyna Furmanek w rzutach młotem, dyskiem i pchnięciu kulą – w sumie 17 we wszystkich kategoriach wiekowych, od młodziczki po seniorkę.

    Drugie miejsce z 14 medalami w skoku w dal i trójskoku zajmuje Karolina Młodawska, która pierwszy swój medalowy sukces odniosła w młodzieżowych mistrzostwach Polski. Trzeci jest biegacz Adam Masaczyński, mający w dorobku 11 medali indywidualnie i jeden w sztafecie 4×400 m mix w kategorii juniorów młodszych, juniorów i młodzieżowców.

    Na kolejnych miejscach plasują się: 4. Sabina Jarząbek – dziewięć medali, 5. Jakub Sobura-Durma – siedem medali indywidualnie i jeden w sztafecie 4×400 m mix, 6-9. Oliwia Bełczew, Wiktoria Wijas, Rafał Wójcik i Filip Przemyski – po sześć, 10. Kornelia Kostka – pięć medali.

    Jeśli chodzi o mistrzostwa Polski seniorów a właściwie open, gdyż młodsi także mogą w nich startować, to zdecydowaną liderką z 13 medalami jest Karolina Młodawska. O cztery mniej na koncie ma Sabina Jarząbek, która medalową passę rozpoczęła w 2021 r. Sześć zdobył Rafał Wójcik, po trzy Katarzyna Furmanek i Agnieszka Wrona, dwa Kamil Zbroszczyk, po jednym Maciej Pałyszko, Krzysztof Radziszewski i Marcin Urbaś.

    Najwięcej medali w historii dla KKL zdobyli podopieczni trenera rzutów Grzegorza Furmanka – 30. 26 i udział w jednym medalu sztafety ma w dorobku trener biegaczy Krzysztof Jóźwik. Agnieszka Wrona wraz ze swoimi podopiecznymi dołożyła 16 medali. 14 medali Karoliny Młodawskiej to duża zasługa jej trenera Zdzisława Lipińskiego, który ma też udział w zdobytym w tym roku brązowym medalu sztafety juniorek 4×100 m. 12 medali zdobyli podopieczni nieżyjącego już trenera Zdzisława Furmanka. Zbigniew Nadolski, który trenuje Sabinę Jarząbek, przyczynił się do wywalczenia przez nią dziewięciu medali. Tyle samo indywidualnie zdobyli podopieczni trenera Pawła Tietierina, a ponadto mieli duży udział w medalach sztafet 4×400 m mix i 4×100 m juniorek. Osiem medali to dorobek w KKL Mirosławy Sarny, która w ubiegłym roku zakończyła trenerską karierę.

     

     

  • Świętokrzyskie ósme w Ogólnopolskim Halowym Finale Ldk!

    Dobrze spisali się najmłodsi świętokrzyscy lekkoatleci podczas Ogólnopolskiego Halowego Finału Ldk! w Spale, w którym startowało blisko 800 zawodniczek i zawodników, także z Austrii, Słowacji i Finlandii. Na najwyższym stopniu podium stanął 13-letni Filip Iwaniec z KKL Kielce, który zwyciężył w konkursie skoku o tyczce chłopców z wynikiem 3,00 m, o 30 cm lepszym od rekordu życiowego.

    Świętokrzyska reprezentacja w hali lekkoatletycznej Centralnego Ośrodka Sportu w Spale

    W skoku w dal 11-latek Laura Wójcik, także z KKL, zajęła drugie miejsce z rezultatem 4,77 m. Szósta w konkursie jej rówieśniczka i koleżanka klubowa Emilia Lechowicz skoczyła 4,35 m. Trzeci w skoku wzwyż 11-latków był Błażej Juda z Żaczka Połaniec z rezultatem 1,35 m. W pchnięciu kulą 13-latków kolejny reprezentant KKL Patryk Zarzycki z wynikiem 11,04 m zajął czwartą lokatę, ale także stanął na podium jako trzeci w rywalizacji krajowej.

    W chodzie na 1000 m startowali zawodnicy Czwórki Ostrowiec Świętokrzyski. Najlepiej spisał się 11-letni Julian Cieślak, który uplasował się na drugiej pozycji wśród chłopców w kategorii open z czasem 5.23,69. Czwarty był Piotr Jędyka (5.38,28), siódmy Konrad Wojtas ( 5,46,54), dziewiąty Michał Rycąbel (5.57,24), a dziesiąty Wiktor Rak (5.58,10). Ponieważ część chodziarzy startowała poza konkursem, ostrowczanie okazali się najlepsi z zawodników objętych programem Lekkoatletyka dla każdego! – Cieślak w młodszej grupie (U12), a Jędyka w starszej (U14). Ponadto Wojtas był drugi wśród 11-latków. W rywalizacji dziewcząt w chodzie na 1000 m Amelia Klepacz była ósma wśród 13-latek z czasem 5.44,80, a Gabriela Marzec siódma w kategorii 11-latek z wynikiem 6.21,62.

    W skoku o tyczce dziewcząt 13-letnia Lena Chmielewska z KKL uplasowała się  na dziewiątej pozycji z „życiówką” 2,30 m. Kilka dobrych wyników uzyskały też biegaczki, mimo że zajęły dalsze miejsca. 60 m Gabriela Lutwin przebiegła w 8,43 s, a Maja Smardzewska w 8,69 s. Obydwie mają po 13 lat i reprezentują KKL. Ich rok młodsza klubowa koleżanka Aleksandra Podraza na 300 m uzyskała czas 45,94 s. Także 12-letnia Gabriela Parada z KS Athletics Busko-Zdrój na 1000 m miała wynik 3.19,14.

    Świętokrzyskie w punktacji wojewódzkiej halowego finału programu Lekkoatletyka dla każdego! zajęło ósme miejsce.

     

  • Sabina Jarząbek wspaniale pobiegła po trzeci złoty medal w tym roku!

    Sabina Jarząbek (fot. Marek Biczyk)

    Z ogromną przewagą Sabina Jarząbek zdobyła tytuł mistrzyni Polski w biegu na 9 km seniorek. Od startu objęła prowadzenie, przez 7 km biegła z walczącymi o medale na tym dystansie zawodniczkami z kategorii młodzieżowej, a potem już samotnie zdążała do mety. Uzyskała czas 31,18, drugą w tym biegu Iwonę Bernardelli z KS Prefbet-Sonarol Łomża wyprzedziła o 40 sekund.

    Biegaczka KKL Kielce obroniła więc tytuł mistrzowski sprzed roku, kiedy to w Olesnie wygrała bieg przełajowy na 6 km. To jej trzeci złoty medal w tym roku, dwa poprzednie zdobyła niedawno w biegach ulicznych na 5 km (5 listopada w Warszawie) i na 10 km (22 października w Kole). Serdecznie gratulujemy!

    Na 9 km seniorów jeszcze na kilometr przed metą na drugiej pozycji biegł reprezentujący LKB Rudnik Andrzej Starżyński. Na finiszu wyprzedzili go jednak dwaj zawodnicy i musiał zadowolić się czwartym miejsce, W biegu na 4 km seniorów dobrze spisał się kejo klubowy kolega Sylwester Lepiarz, który zajął dziewiątą lokatę.

    Na tym samym dystansie seniorek 11. była Małgorzata Czarnota z Nadiru Jędrzejów, a 19. jej klubowa koleżanka Dominika Łukasiewicz. Kolejna reprezentantka jędrzejowskiego klubu Klaudia Szmigiel uplasowała się 12. pozycji bieg na 9 km, który ukończyło 13 zawodniczek. Także 12. na 9 km mężczyzn był Piotr Jaśtal z LKB.

    W klasyfikacji klubowej mistrzostw w kategorii seniorów LKB Rudnik został sklasyfikowany na czwartym miejscu, a wśród seniorek Nadir Jędrzejów na szóstej. Ponadto ósmą lokatę wśród mężczyzn zajął UKSM Ekipa Bielachy Kielce, którego zawodnicy indywidualnie plasowali się na końcowych pozycjach w biegach.