Autor: admin

  • Katarzyna Furmanek w reprezentacji na mistrzostwa świata!

    Katarzyna Furmanek na ME w Monachium (fot.T.Kasjaniuk/pzla.pl)

    61 osób desygnował Polski Związek Lekkiej Atletyki do reprezentacji kraju na zbliżające się mistrzostwa świata w Tokio – poinformował PZLA w piątek, 29 sierpnia, na swojej stronie internetowej. Na zawody, które rozgrywane będą od 13 do 21 września, pojedzie do stolicy Japonii 35 lekkoatletek i 26 lekkoatletów. 

    Jest wśród nich Katarzyna Furmanek z Kieleckiego Klubu Lekkoatletycznego, która wystartuje w rzucie młotem wraz z rekordzistką świata i trzykrotna mistrzynią olimpijską Anitą Włodarczyk z AZS-AWF Katowice oraz Ewą Różańską z Podlasia Białystok. To trójka medalistek niedawnych mistrzostw Polski i najlepszych aktualnie polskich młociarek. Włodarczyk rzuciła w lipcu 74,70 m i wypełniła minimum zapewniające start w mistrzostwach świata. Furmanek z najlepszym rezultatem 70,38 m i Różańska z 70,51 m zakwalifikowały się na mistrzostwa z rankingu „Road to Tokio” World Athletics, w którym zajęły 28. i 34. miejsce.

    Katarzyna Furmanek wystąpi na mistrzostwach świata po raz pierwszy. Przypomnijmy, że reprezentowała już Polskę dwukrotnie na mistrzostwach Europy – w 2022 r. w Monachium i w 2024 r. w Rzymie. W tych drugich zawodach awansowała do finału, zajmując  w nim 11. lokatę. Zdobyła ponadto w 2019 r. brązowy medal w Letniej Uniwersjadzie w Neapolu.

    Przypomnijmy, że do tej pory tylko dwoje lekkoatletów ze świętokrzyskich klubów startowało w mistrzostwach świata. W 2005 r. w Helsinkach Rafał Wójcik z KKL pobiegł w maratonie, zajmując 16. miejsce. W 2015 r. w Pekinie Karolina Kołeczek z Trójki Sandomierz zakwalifikowała się do półfinału biegu na 100 m przez płotki, w którym uzyskała 15. czas i nie awansowała do ósemki najlepszych.

  • Rekord województwa młodzików Dawida Kulika w wieloskoku

    Dawid Kulik (Facebook/KKL Kielce)

    Dawid Kulik wypadł najlepiej ze świętokrzyskich młodzików w rywalizacji z rówieśnikami z województw lubelskiego, małopolskiego, podkarpackiego i podlaskiego w Lublinie. 14-latek z KKL Kielce wygrał zdecydowanie wieloskok z wynikiem 12,42 m, lepszym aż o 65 cm od rekordu województwa. Z klubowymi kolegami Bartłomiejem Rokitą, Maciejem Salwą i Bartłomiejem Wawrzakiem pobiegł też w sztafecie 4×100 m, która zwyciężyła z czasem 46,49 s. Ponadto w pierwszym starcie w skoku wzwyż uzyskał dobry rezultat 1,75 m, zajmując czwarte miejsce.

    Świetnie na 2000 m pobiegła Maja Janduła z STS Skarżysko-Kamienna, która pierwsza minęła metę z wynikiem 7.13,75, tylko niespełna sekundę gorszym od rekordu województwa młodziczek. Bieg na 600 m wygrała Gabriela Parada z Athletics Busko-Zdrój z czasem 1.43,96. Na 300 m młodzików nie miał sobie równych Karol Łączkowski z Czwórki Ostrowiec Świętokrzyski, zwyciężając z rekordem życiowym 36,91 s. „Życiówkę” ustanowił także na 100 m rezultatem 11,47 s, który dał mu  drugą lokatę.

    Inne ciekawsze wyniki świętokrzyskich młodzików w Lublinie:

    Dziewczęta

    100 i 300 m – Zuzanna Bilska 13,05 i 43,56, Zuzanna Wrona 13,22 i 44,98 (obie Juventa-Cerrad Starachowice)

    600 m – Alicja Bator, Athletics Busko-Zdrój 1.45,43

    1000 m – Klara Grzesik, Athletics 3.20,37

    2000 m – Julia Kaczmarska, MKS Ostrowia – SMS Ostrowiec Świętokrzyski 7.22,08

    4×100 m –  KKL Kielce 52,31

    w dal – Laura Wójcik, KKL  5,16, Aleksandra Podraza, KKL  5,12 (z wiatrem 2,2 m/s, w regulaminowych warunkach 5,04)

    wieloskok – Amelia Wiatr, KKL 10,65 (z wiatrem 2,1 m/s)

    Chłopcy

    100 m – Maciej Salwa, KKL 11,85, Mikołaj Gruszka, MKS Ostrowia 11,90

    110 m ppł – Bartłomiej Wawrzak, KKL 17,08

    Punktacja wojewódzka pięciomeczu młodzików:

    1. Lubelskie 410 pkt
    2. Podkarpackie 391
    3. Świętokrzyskie 256
    4. Małopolskie 247
    5. Podlaskie 108

     

     

  • Karolina Młodawska nie schodzi z podium mistrzostw Polski

    Karolina Młodawska

    Drugi srebrny medal dla Świętokrzyskiego i Kielc w 101. mistrzostwach Polski w Bydgoszczy zdobyła Karolina Młodawska w trójskoku. Reprezentantka Kieleckiego Klubu Lekkoatletycznego jest w tym roku daleka od życiowej formy i wydawało się, że może mieć problemy z zajęciem miejsca na podium. Z rezultatem 13,05 m zajmowała bowiem dopiero piąte miejsce wśród 11 rywalizujących zawodniczek.

    W rozgrywanym w deszczowej i chłodnej pogodzie konkursie żadnej z nich nie udało się jednak zbliżyć do najlepszego wyniku w tym sezonie. Kielczanka najdalej skoczyła już w pierwszej próbie – 12,89 m przy przeciwnym wietrze 1,0 m/s. Jak się okazało, to wystarczyło do zajęcia drugiego miejsca. Dalej skakała tylko obrończyni tytułu Adrianna Laskowska z AZS Poznań, która jako jedyna przekroczyła granicę 13 m – o 16 cm. Trzecie miejsce zajęła Agnieszka Bednarek z AZS z rezultatem tylko 1 cm gorszym od Młodawskiej.

    Co ciekawe, te trzy trójskoczkinie już szósty kolejny rok nie schodzą z podium mistrzostw Polski na stadionie. Laskowska wygrała po raz piąty z rzędu. Młodawska wywalczyła swój trzeci srebrny medal, ma także w dorobku zdobyty pięć lat temu złoty oraz dwa brązowe. Bednarek, która dwa razy była wicemistrzynią, czwarty raz stanęła na trzecim stopniu podium.

     

     

  • Srebro Katarzyny Furmanek, czwarte lokaty w skoku o tyczce

    Katarzyna Furmanek (fot. Bartłomiej Kozłowski)

    Katarzyna Furmanek wywalczyła srebrny medal w rzucie młotem podczas 101. mistrzostw Polski w Bydgoszczy. Powtórzyła więc osiągnięcie z ubiegłego roku, kiedy na tym samym stadionie im. Zdzisława Krzyszkowiaka była również  druga za rekordzistką świata i trzykrotną mistrzynią olimpijską Anitą Włodarczyk z AZS AWF Katowice.

    Po trzech kolejkach zawodniczka KKL Kielce była nawet liderką z rezultatem 68,62 m. W trzech kolejnych próbach nie poprawiła się już jednak, a Włodarczyk rzucała coraz dalej. W czwartej kolejce miała 69,42 m, w piątej 70,08, a zdobycie 12. tytułu mistrzyni naszego kraju przypieczętowała rezultatem 70,66 m.

    Brązowy medal zdobyła Ewa Różańska z Podlasia Białystok, która rzuciła 3 cm bliżej od kielczanki. Na czwartej pozycji z wynikiem uplasowała się Aleksandra Śmiech z Agrosu Zamość z wynikiem 66,23 m. Piątą lokatę po raz piąty w karierze zajęła druga reprezentantka KKL Marika Kaczmarek, uzyskując 59,70 m.

    Blisko podium w żeńskim konkursie skoku o tyczce była juniorka KKL Zofia Jastrząb. 3,60 i 3,80 m pokonała wprawdzie w trzecich próbach, ale 4,00 m skoczyła w pierwszej i awansowała na trzecie miejsce. Brązowy medal odebrała jej jednak Emilia Kusy z SKLA Sopot, która z wysokością 4 m poradziła sobie dopiero w trzecim podejściu, ale potem w pierwszym z 4,10 m. Taki sam rezultat uzyskała srebrna medalistka Maja Chamot ze Sprintu Bielsko-Biała, a mistrzostwo Polski zdobyła Zofia Gaborska (KMS Szczecin), pokonując 4,20 m.

    Podopieczna trenerki Agnieszki Wrony zajęła więc czwarte miejsce, najlepsze w karierze w seniorowskich mistrzostwach na stadionie. Także na czwartej pozycji ukończył męski konkurs jej klubowy kolega Nikodem Pochopień, pokonując w pierwszej próbie 5,02 m. Podzielił tę lokatę z Pawłem Pośpiechem z Olimpii Poznań. Mistrzem Polski po raz kolejny został Paweł Lisek (KMS Szczecin) z wynikiem 5,62 m. Srebrny medalista Robert Sobera z AZS AWF Wrocław i brązowy Filip Kempski z AZS AWF Katowice skoczyli po 5,22 m.

    W konkursie tyczkarek druga reprezentantka KKL Natalia Biskupska zdołała pokonać tylko 3,60 m i została sklasyfikowana na dziesiątej pozycji. W preeliminacjach biegu na 100 m startował Wojciech Koczkodaj z Ekipy Bielachy Kielce, uzyskując ostatni 23.czas 11,71 s.

  • Pomóżmy Rafałowi Wójcikowi w walce z ciężką chorobą!

    Najlepszy świętokrzyski lekkoatleta w historii Rafał Wójcik zmaga się z nowotworem. W ubiegłym roku wykryto u niego czerniaka złośliwego. Przeszedł kolejne operacje, ale choroby nie udało się zatrzymać. 

    „W tej chwili każdy dzień to walka. Rafał nie może normalnie funkcjonować, a tym bardziej biegać. Jego noga jest niesprawna. Mój mąż zaraził sportem całą rodzinę. Nasz nastoletni syn marzy, by iść w ślady taty, który zawsze był dla niego niczym superbohater. Ja w natłoku obowiązków, jeżeli czas pozwala, również staram się biegać. Dlatego zwracam się do Was z prośbą o pomoc, jako żona, jako matka, jako człowiek, który wierzy w siłę wspólnoty. Chcemy wykorzystać każdą możliwą szansę w Polsce i za granicą. Potrzebujemy środków na leki, suplementy wzmacniające organizm, niezbędne sprzęty, opaski uciskowe, liczne konsultacje i dojazdy do specjalistów” – pisze jego żona Krystyna na portalu Fundacji Siepomaga.

    Wspomóc Rafała Wójcika w tym najważniejszym dla niego biegu, w którym liczy się każda sekunda, a stawką jest zdrowie i życie, można za pośrednictwem strony internetowej siepomaga.pl.

    Rafał Wójcik pochodzi z Krynek (gmina Brody), mieszka obecnie w Szczecinie. Zaczynał swoją wielką karierę sportową w Granacie i STS Skarżysko-Kamienna, potem reprezentował  Oleśniczankę Oleśnica i Sporting Międzyzdroje, a w latach 2005-2009 KKL Kielce. Już w 1995 r. zwyciężył wśród mężczyzn w plebiscycie na najlepszych lekkoatletów Kielecczyzny, zorganizowanym z okazji 50-lecia Kieleckiego OZLA. Miał wtedy 23 lata i „dopiero” trzy tytuły mistrza Polski na koncie. Zdobył ich w sumie 14 – siedem w biegu na 3000 m z przeszkodami, pięć w biegach przełajowych i dwa w maratonie. Reprezentował Polskę na Igrzyskach Olimpijskich w Sydney w 2000 r., a także czterokrotnie na mistrzostwach  świata i pięciokrotnie na mistrzostwach  Europy.

     

     

     

     

     

  • Strawczyńska Zadycha z rekordem trasy Tomasza Biskupskiego

    Tomasz Biskupski (fot. portalplock.pl)

    Zdecydowanym zwycięstwem Tomasza Biskupskiego zakończyła się VIII Strawczyńska Zadycha, czyli bieg na 10 km rozegrany w ramach „Strawczynady” – święta gminy Strawczyn. Startujący pod szyldem „Zabiegani w Kielcach” biegacz ustanowił rekord atestowanej trasy czasem 31 min 35 s. Drugi na mecie Sylwester Lepiarz (Woźniak Running Team) stracił do niego 40 s, a trzeci Piotr Jaśtal z LKB Rudnik już 1 min i 4 s. Kolejne miejsca zajęli: 4. Michał Bąk (Czarnecki Run Team) – 33.29, 5. Łukasz Handzel (Woźniak Running Team) – 33.59, 6. Rafał Teliga (Dream Team Wokół Łysej Góry) – 34.13.

    Wśród kobiet pierwsza na mecie była Wioletta Kierczyńska (Czarnecki Run Team) z wynikiem 40.13. 10 s za nią finiszowała Monika Gałęziowska z Dream Teamu Wokół Łysej Góry, a trzecią pozycję zajęła Klaudia Szmigiel z Woźniak Running Teamu z czasem 41.27.

    Strawczyńska Zadycha to drugi wygrany bieg na 10 km Tomasza Biskupskiego tego lata. Trzy tygodnie temu zwyciężył bowiem w silnie obsadzonym 34. Biegu Powstania Warszawskiego z czasem 31.43. Z kolei Sylwester Lepiarz powtórzył w Strawczynie osiągnięcie sprzed tygodnia, kiedy również był drugi w 26. Biegu im. Stanisława Staszica w Brodach z czasem 32.32. Pokonał go Andrzej Starżyński z LKB Rudnik, który uzyskał 31.47. Wśród kobiet nie miała sobie równych Małgorzata Czarnota z RLTL GGG Radom z czasem 37.16. Druga, podobnie jak w Strawczyńskiej Zadysze, była Monika Gałęziowska z wynikiem 41.35.

     

  • Katarzyna Furmanek tym razem rzucała najbliżej w sezonie

    Katarzyna Furmanek (fot. Paweł Małecki)

    Nie udał się Katarzynie Furmanek start w Memoriale Kamili Skolimowskiej w Chorzowie, mającym czwarty rok z rzędu rangę mityngu Diamentowej Ligi. Zawodniczka KKL Kielce jako jedyna reprezentowała Polskę w bardzo silnie obsadzonym konkursie młociarek. Nie była faworytką do czołowego miejsca, ale po cichu liczyliśmy, że zdoła rzucić ponad 70 m, co udało jej się przed tygodniem w Białymstoku, gdzie wygrała z najlepszym w tym sezonie rezultatem 70,38 m.

    Na Stadionie Śląskim kielczanka rzucała jednak dużo bliżej niż w poprzednich tegorocznych konkursach. W pierwszej próbie uzyskała 64,17 m, w drugiej 63,97 m, w czwartej poprawiła się na 64,99 m, a w piątej jeszcze na 65,50 m, zajmując ostatnie szóste miejsce. Rywalki były zdecydowanie lepsze, choć również uzyskały rezultaty dalekie od swoich najlepszych w tym sezonie.

    Mistrzyni olimpijska Camryn Rogers z Kanady zapewniła sobie zdecydowane zwycięstwo wynikiem 75,39 m. Dwa kolejne miejsca zajęły reprezentantki Finlandii Krista Tervo (72,74 m) i Silja Kosonen (72,40 m). Czwarta była Amerykanka Rachel Richeson  (71,70 m), a piąta mistrzyni świata sprzed trzech lat Brooke Andersen, także z USA (69,99 m). 

  • Pierwsza w sezonie i 21. w karierze „70” Katarzyny Furmanek

    Katarzyna Furmanek (fot. Paweł Małecki)

    Zwycięstwem Katarzyny Furmanek zakończył się rzut młotem kobiet podczas Mityngu Ambasadorów Białostockiego i Podlaskiego Sportu w Białymstoku, zaliczanym do cyklu World Athletics Continental Tour Bronze. Zawodniczka KKL Kielce po trzech kolejkach zajmowała trzecią pozycję z wynikiem 67,17 m, ale w czwartej uzyskała najlepszy w tym sezonie rezultat 70,38 m. 

    Drugie miejsce w konkursie zajęła reprezentantka Szwecji Thea Lofman, która rzuciła 69,63 m. Na trzeciej pozycji uplasowała się Ewa Różańska z Podlasia Białystok (68,54 m), a na czwartej Aleksandra Śmiech z Agrosu Zamość (66,12 m).

    Katarzyna Furmanek w Białymstoku po raz pierwszy w tym roku rzuciła młotem ponad 70 m. Był to równocześnie jej 21. konkurs w karierze z wynikiem 7o-metrowym. Przypomnijmy, że ustanowiony pięć lat temu rekord życiowy kielczanki wynosi 73,61 m. 

    W sobotę, 16 sierpnia, Katarzyna Furmanek wystartuje w Memoriale Kamili Skolimowskiej w Chorzowie, będącym mityngiem Diamentowej Ligi. Jako jedyna reprezentantka Polski w konkursie młociarek rywalizować będzie m. in. ze złotą medalistką ubiegłorocznych Igrzysk Olimpijskich w Paryżu Camryn Rogers z Kanady i Amerykanką Brooke Andersen, mistrzynią świata sprzed trzech lat.

  • 3,95 m wystarczyło na finał, ale Zofia Jastrząb odpadła

    Nie udało się Zofii Jastrząb awansować do finału skoku o tyczce juniorek podczas mistrzostw Europy w tej kategorii rozgrywanych w fińskim Tampere. Niespełna 19-letnia zawodniczka Kieleckiego Klubu Lekkoatletycznego wystąpiła w eliminacjach w grupie B. Pierwszą wysokość 3,75 m pokonała w pierwszej próbie, ale trzy podejścia do kolejnej – 3,95 m – miała już nie udane. A wystarczyło skoczyć tyle za drugim razem, żeby awansować do finału.

    Zofia Jastrząb ze swojego startu w Tampere nie była zadowolona

    Rozgrywane dość wcześnie, od godz. 9,15, konkursy eliminacyjne nie stały bowiem na wysokim poziomie. Minimum kwalifikacyjne do finału wynosiło 4,40 m, ale pewny awans dawało już pokonanie 4,10 m. Z taką wysokością uporało się siedem juniorek ze Starego Kontynentu, w tym reprezentantka Polski Lilly Nichols z KL Gdynia. Stawkę 12 tyczkarek, które w niedzielę rywalizować będą w finałowym konkursie. uzupełniło pięć zawodniczek z zaliczoną w pierwszej lub drugiej próbie wysokością 3,95 m.

    Zofia Jastrząb skakała w tym sezonie już dwa razy po 4,10 m i trzy po 4,00 m, a zimą w hali w sumie sześć razy 4,00 m i wyżej, ustanawiając rekord życiowy 4,17 m. Startu w mistrzostwach w Tampere nie zaliczy więc do udanych.

  • Andrzej Starżyński dwunasty w mistrzostwach Polski na 10 km

    Andrzej Starżyński (fot. Tomasz Kasjaniuk/PZLA)

    Reprezentujący Ludowy Klub Biegacza Rudnik Andrzej Starżyński zajął 12. miejsce w mistrzostwach Polski mężczyzn w biegu ulicznym na 10 km w Gdańsku. Pochodzący z Ukrainy a mieszkający na stałe w Polsce 35-letni biegacz pokonał ten dystans w 31 min 16 s.

    Był jedynym reprezentantem ze świętokrzyskich klubów w mistrzostwach, które zostały rozegrane w ramach 31. Biegu św. Dominika.  Złoty medal zdobył Dariusz Boratyński z AZS-AWF Wrocław, który uzyskał czas 29.17. Tytuł wicemistrza wywalczył Dawid Borowski ze Stali LA Ostrów Wielkopolski z rezultatem 29.59. Brązowym medalistą został Oliwier Mutwil z TL ROW Rybnik z wynikiem 30.04.

    Najlepszych polskich biegaczy wyprzedził reprezentant Ukrainy Mykoła Mewsza, który zajął pierwsze miejsce w kategorii open z wynikiem 29.14.