Autor: admin

  • Mniej medali, rekordów jak na lekarstwo. Bilans roku 2024

    20 razy stawali na podium mistrzostw Polski w 2024 roku świętokrzyscy lekkoatleci. To o pięć mniej niż rok wcześniej. W mistrzostwach na stadionie zdobyli w sumie pięć medali, w tym jeden złoty, w hali sześć (jeden złoty), cztery (dwa złote) w biegach ulicznych, trzy w przełajowych i dwa w górskich.

    Sabina Jarząbek w 2024 r. ponownie została mistrzynią Polski na 5 i 10 km (fot. maratonczyk.pl)

    Lekkoatleci KKL Kielce, którzy w 2023 r. wywalczyli 20 medali, tym razem przywieźli z mistrzostw Polski 12. Najwięcej znów Sabina Jarząbek, która obroniła tytuły mistrzowskie na 5 i 10 km, a ponadto została wicemistrzynią w półmaratonie. Po dwa medale mają w dorobku seniorka Karolina Młodawska (złoty i brązowy w trójskoku), a także skaczące o tyczce juniorki Zofia Jastrząb (złoty i srebrny) i Natalia Biskupska (srebrny i brązowy).

    Trzy razy na mistrzowskim podium stawała Małgorzata Czarnota z Nadiru Jędrzejów, która zdobyła brązowe medale indywidualnie i z klubowymi koleżankami z biegach przełajowych, a także srebrny drużynowo w biegu na 5 km. Po dwa medale zdobyli kolejni biegacze: Maja Peryt z Juventy-Cerrad Starachowice na 3000 m z przeszkodami na stadionie oraz na 1500 m w hali w kategorii młodzieżowej i Sylwester Lepiarz z LKB Rudnik w biegach górskich.

    Największy sukces w 2024 r. na arenie międzynarodowej odniosła Katarzyna Furmanek z KKL. Wicemistrzyni Polski w rzucie młotem na mistrzostwach Europy w Rzymie zakwalifikowała się do finału, zajmując w nim 11. pozycję. W stolicy Włoch wystąpiła też Sabina Jarząbek, ale uplasowała się na dalekim 62. miejscu w półmaratonie.

    Biało-czerwone barwy w meczach międzypaństwowych reprezentowały juniorki KKL Oliwia Bełczew (800 m) oraz Natalia Biskupska i Zofia Jastrząb (tyczka), a w kategorii młodzieżowej Maja Peryt (3000 m prz).

    Absolutne rekordy województwa w 2023 r. w kategorii open poprawiane i wyrównywane były 20 razy, w 2024 r. już tylko sześć. Czterokrotnie uczyniła to Sabina Jarząbek w biegach na 5 km, 10 km i w półmaratonie, a ponadto Oliwia Bełczew na 600 m i weteran Wincenty Korczak w biegu 24-godzinnym. Siedem poprawek na liście rekordów mają juniorki: cztery Natalia Biskupska, dwa Oliwia Bełczew i jedną Zofia Jastrząb. W kategorii juniorów młodszych rekordowe rezultaty uzyskiwał jedynie tyczkarz Karol Białogoński z KKL. Żadnego rekordu nie zdołali poprawić młodzicy. Jeśli weźmiemy pod uwagę, że w tej kategorii oraz wśród juniorów młodszych nie mamy na koncie żadnego medalu, to przyszłość Królowej Sportu w naszym regionie nie rysuje się w kolorowych barwach.

    W dziesiątkach najlepszych świętokrzyskich lekkoatletów w historii w poszczególnych konkurencjach też niewiele nowych nazwisk i wyników. Najwięcej zmian odnotowaliśmy w półmaratonie kobiet – pięć. Po dwie nastąpiły w maratonie i skoku o tyczce kobiet oraz w półmaratonie mężczyzn. 

    Najważniejsze osiągnięcia, miejsca zajęte w zawodach mistrzowskich, tabele najlepszych wyników i wykaz ustanowionych rekordów zawiera „Rocznik 2024 świętokrzyskiej lekkoatletyki”, jaki publikujemy w dziale „Roczniki„. Aktualne rekordy województwa we wszystkich kategoriach wiekowych oraz dziesiątki najlepszych zawodniczek i zawodników w historii w poszczególnych konkurencjach zamieściliśmy w dziale „Statystyka i rekordy„.

  • Ostrowia powraca po 15 latach do lekkoatletycznej rywalizacji

    MKS Ostrowia – SMS Ostrowiec Świętokrzyski – pod takim szyldem wystartują wkrótce lekkoatleci z drugiego po Kielcach pod względem liczby mieszkańców miasta w województwie. Nowy klub utworzyła powstała na początku grudnia Fundacja Ostrowieckiego Sportu, której prezesem jest Krzysztof Sidowski. On także prezesuje zarządowi klubu.

    Lekkoatleci Ostrowii mogą korzystać z oddanego do użytku w ubiegłym roku stadionu (radioostrowiec.pl)

    To obecnie trener lekkiej atletyki i nauczyciel w ostrowieckim Zespole Szkół Ogólnokształcących Mistrzostwa Sportowego. Przed laty był czołowym czterystumetrowcem w Polsce. W 1986 r. jako zawodnik Ostrowii indywidualnie awansował do półfinału mistrzostw świata juniorów i pobiegł na ostatniej zmianie polskiej sztafety 4×400 m, która zajęła szóste miejsce. Rok później, już w barwach Wawelu Kraków, uzyskał swój najlepszy wynik na 400 m 46,86 s, a z kolegami z tego klubu zdobył mistrzostwa naszego kraju w sztafecie.

    – Naszym głównym celem jest rozwój lekkoatletyki w Ostrowcu – mówi Krzysztof Sidowski o planach fundacji oraz klubu, który uzyskał już licencję Polskiego Związku Lekkiej Atletyki na 2025 rok. Obecnie trwa załatwianie formalności zawodników. Do Ostrowii przejdzie część lekkoatletów z Czwórki Ostrowiec. To m.in. Julia Górniak i Michał Potrzeszcz, posiadacze najlepszych wyników na 100 m w ubiegłym roku województwie świętokrzyskim, a także czołowy swiętokrzyski 800-metrowiec Arkadiusz Zawicki. 

    Trenerem sprinterów w Ostrowii jest Krzysztof Sidowski, szkoleniem biegaczy na dłuższych dystansach prowadzi Rafał Gontarczyk, były zawodnik Ostrowii i MUKS THM Ostrowiec, a w ostatnich latach RLTL Optima/GGG Radom. Z kolei skokami zajmować się ma Zygmunt Kochański.

    Lekkoatleci Ostrowii bazę będą mieć z Zespole Szkół Ogólnokształcących Mistrzostwa Sportowego, który dysponuje halą oraz stadionem z nawierzchnią tartanową. Oddany do użytku jesienią obiekt posiada sześciotorową bieżnię okólną z ośmioma torami na prostej, skocznie do skoków wzwyż, o tyczce, w dal i trójskoku, a także rzutnię do pchnięcia kulą. Można na nim będzie rozgrywać zawody w większości konkurencji, z wyjątkiem rzutów długich.

    Na razie lekkoatleci nowego klubu przygotowują się do startów w zawodach halowych. Trener i prezes Sidowski zapowiada, że zadebiutują na przełomie stycznia i lutego. Będzie to oznaczać powrót Ostrowii do lekkoatletycznej rywalizacji po 15-letniej przerwie. Przypomnijmy, że lekkoatleci z Ostrowca startowali już pod taką nazwą w latach 1985-2009. Najpierw, po likwidacji sekcji lekkoatletycznej KSZO, w barwach MKS Ostrowia, a później UMKS Ostrowia. 

     

  • Andrzej Starżyński i Sabina Jarząbek najlepsi w Szydłowie

    Wyraźnym zwycięstwem Andrzeja Starżyńskiego zakończył się bieg główny na 10 km w ramach 43. Ulicznych Biegów Sylwestrowych w Szydłowie. Reprezentujący LKB Rudnik biegacz pokonał wiodącą ulicami „polskiego Carcassonne” trasę w 31 min 58 s, powtarzając sukces sprzed roku.

    Andrzej Starżyński zwyciężył po raz drugi w Szydłowie (fot. Wiktoria Strawa/echodnia.eu)

    Drugi na mecie, podobnie jak 12 miesięcy temu, był Bogdan Semenowycz z Ukrainy ze stratą 23 s do zwycięzcy. Na trzeciej pozycji z czasem 32.43 finiszował Damian Noga z Komendy Powiatowej Państwowej Straży Pożarnej w Staszowie, który rok temu zajął czwartą lokatę.

    W rywalizacji kobiet najlepsza okazała się Sabina Jarząbek z KKL Kielce. Dwukrotna mistrzyni Polski na 10 km uzyskała na tym dystansie w Szydłowie rezultat 36.12 i o 22 s wyprzedziła triumfatorkę z poprzednich dwóch lat Natalię Semenowycz, żonę wymienionego wyżej Bogdana. Na trzeciej pozycji z czasem 37.16 uplasowała się Małgorzata Czarnota z Nadiru Jędrzejów, reprezentującą także 10. Świętokrzyską Brygadę Obrony Terytorialnej.

    Na 10 km wystartowało 167 biegaczek i biegaczy. Biegi dzieci i młodzieży na krótszych dystansach miały mniej liczną obsadę. Oto ich zwycięzcy:

    320 m (rocznik 2016 i młodsi): Olga Furtak, KKL Kielce i Kacper Sawicki, LKB Rudnik

    425 (2014-2015): Stanisław Handzel, Strawczyn i Karina Dulemba, LKB Rudnik

    715 m (2012-2013): Ignacy Jamioł, KKL i Nadia Sulik, Witar Tarnobrzeg

    1370 m (2010-2011):Dawid Kulik, KKL i Gabriela Parada, Athletics Busko-Zdrój

    2055 m (2005-2009): Igor Szydłowski, Żaczek Połaniec i Maria Góźdź, SportLove Kielce

  • Rekordy życiowe młodych tyczkarzy na mikołajkowym mityngu

    Kilka dobrych wyników uzyskali w skoku o tyczce podopieczni trenerki Agnieszki Wrony i Krzysztofa Januchty z KKL Kielce na mityngu „Mikołajki 2024” w Hali Legionów. Najwartościowszy 14-letnia Lena Chmielewska, która pokonała wysokość 2,90 m, poprawiając o 5 cm rekord życiowy.

    Lena Chmielewska poprawiła „życiówkę” o 5 cm, Jędrzej Mąkosa o 27 cm (fot. Agnieszka Kozłowska)

    Dobrze spisywały się 13-latki. Po 2,80 m skoczyły Hanna Wąder i Lena Szymoniak, 2,40 m Alicja Sekrecka, a 2,20 Nina Kozak. Dwa lata starsza od nich Julia Pochopień, siostra rekordzisty województwa Nikodema, w pierwszym starcie w zawodach uzyskała 2,20 m.

    W rywalizacji chłopców nie miał sobie równych 13-letni Jędrzej Mąkosa. Skoczył 3,20 m,  27 cm wyżej od  „życiówki” ustanowionej w listopadzie w hali w Spale.

    Jeśli chodzi o inne konkurencje, to wyróżniające rezultaty padły również w skoku w dal ze strefy. 12-letnia Laura Wójcik z KKL skoczyła 5,44 m, zaledwie 1 cm bliżej od rekordu życiowego ustanowionego 2 grudnia w Spale. „Życiówkę” ustanowił natomiast jej o rok starszy kolega klubowy Dawid Kulik wynikiem 5,88 m.

    Laura Wójcik nie miała sobie równych także w biegu na 60 m, pokonując ten dystans w 8,43 s. Dobre rezultaty uzyskały też 13-latki z KKL Aleksandra Podraza (8,47 s) i Hanna Czerwiak (8,61 s). Wśród mężczyzn najszybszy był senior Wojciech Koczkodaj z Ekipy Bielachy Kielce z czasem 7,47 s, wyprzedzając juniorów młodszych Filipa Podolskiego z Athletics Busko-Zdrój (7,48 s) i Dominika Wnuka z Czwórki Ostrowiec Świętokrzyski (7,52 s).

    Wzwyż najwyżej skoczyła 13-letnia Nikola Woch, uczennica Szkoły Podstawowej w Oleśnicy i zawodniczka Żaczka Połaniec – 1,40 m. W tej samej konkurencji wśród chłopców jej rok młodszy kolega szkolny i klubowy Błażej Juda ustanowił rekord życiowy wynikiem 1,50 m.

  • Najlepsze wyniki i większość sukcesów w hali. Pchnięcie kulą kobiet

    Cztery złote, siedem srebrnych i sześć brązowych medali zdobyły świętokrzyskie lekkoatletki w mistrzostwach Polski w pchnięciu kulą. Najwięcej razy na podium stawała Maria Gaweł z Budowlanych Kielce – po dwa razy na drugim i trzecim stopniu w kategorii juniorek i juniorek młodszych.

    Anna Wiecheć
    Maria Gaweł

    Trzy medale, dwa złote i srebrny, wywalczyła w mistrzostwach juniorek młodszych Anna Wiecheć z KSZO Ostrowiec Świętokrzyski. Także po trzy mają w dorobku Dorota Waszczuk z Budowlanych i Katarzyna Furmanek z KKL Kielce. Pierwsza zdobyła srebrny jako juniorka i dwa brązowe jako juniorka młodsza. Druga była wicemistrzynią młodziczek oraz wicemistrzynią i brązową medalistką wśród juniorek młodszych.

    Dwa razy na najwyższym podium stawały młodziczki Anna Zapała i Nina Szymkiewicz z Budowlanych. Ponadto trzecie miejsca w mistrzostwach juniorek młodszych zajmowały Zuzanna Woś i Ewa Kołomańska z Budowlanych. 

    Dorota Waszczuk

    Większość, bo dziesięć medalowych pozycji świętokrzyskie kulomiotki zdobyły w zawodach halowych. W hali uzyskały też najlepsze rezultaty w historii – Maria Gaweł 4-kilogramową kulą pchnęła 13,66 m, a Katarzyna Furmanek 3-kilogramową 14,06 m.

    Gaweł cztery razy wystąpiła w biało-czerwonych barwach, po dwa w reprezentacji młodzieżowej i juniorek. Jako jedyna reprezentantka naszego regionu zajęła miejsce w ścisłym finale mistrzostwach naszego kraju seniorek – siódme.

    Dorota Waszczuk reprezentowała Polskę w meczu juniorek. Po odejściu z kieleckich Budowlanych do AZS Wrocław znacznie poprawiła wyniki, zdobywając w latach 1984-1986 złoty i dwa srebrne medale mistrzostw Polski w hali i na stadionie. Zakończyła karierę z rekordem życiowym 16,21 m. Anna Wiecheć jako zawodniczka AZS Kraków pchnęła 14,05 m. W barwach KSZO nie zdołała przekroczyć 13 m.

    Zofia Sadkowska

    Tę granice pokonały tylko cztery kulomiotki reprezentujące Budowlanych Kielce. Jako pierwsza uczyniła to w 1971 r. Teresa Koruba, drugą była Maria Gaweł, trzecią Dorota Waszczuk, a czwartą 18-letnia Zuzanna Woś, do której należy rekord naszego województwa juniorek – 13,24 m.

    Ponad 13-metrowe wyniki dały Gaweł, Waszczuk i Woś miejsca w drugiej dziesiątce najlepszych polskich kulomiotek w latach 80. Koruba na początku lat 70. plasowała się w trzeciej. Także w trzeciej w latach 1958-1960 klasyfikowana była Zofia Sadkowska z KSZO. Do tej zawodniczki, która bardziej wartościowe rezultaty uzyskiwała w rzucie dyskiem, przez 12 lat należał rekord okręgu kieleckiego w kuli.

    10 m pierwsza w naszym regionie pchnęła w 1955 r. Barbara Goraj ze Stali Ostrowiec, 11 m Sadkowska trzy lata później. Granice 12 i 13 m „złamała” Teresa Koruba, która była rekordzistką od 1970 do 1982 r. Maria Gaweł jest nią już  ponad 42 lata i nie zanosi się, by szybko należący do niej rekord został poprawiony. 

    W historycznych tabelach i innych posiadanych materiałach znaleźliśmy nazwiska 105 zawodniczek z klubów naszego regionu, które pchnęły kulą 10 m i dalej. Ich zestawienie, wykaz najlepszych wyników, startów w reprezentacji Polski, miejsc zajmowanych w finale mistrzostw naszego kraju na stadionie i w hali, lokaty w tabelach polskich kulomiotek oraz historię rekordu okręgu/województwa zamieszczamy w dziale „Statystyka  i rekordy„.

  • Po „życiówkę” w maratonie Klaudia Szmigiel pobiegła w Szanghaju

    Bardzo dobrze spisała się Klaudia Szmigiel w silnie obsadzonym maratonie w chińskim Szanghaju. Biegaczka z Węgrzynowa w gminie Mniów, która reprezentuje Nadir Jędrzejów, była bliska „złamania” granicy 3 godzin. Jak podała na swoim profilu na Facebooku, przebiegła 42 km 195 m w czasie 3:01.38.

    Klaudia Szmigiel (druga z prawej) w nazywanym Paryżem Wschodu Szanghaju (fot. Facebook)

    „Zrobiłam więcej niż można by się spodziewać po treningach. TAK to był mój wyjątkowy maraton! Przebiegnięty taktycznie i z chłodną głową oraz mnóstwem wewnętrznej motywacji” – podkreśliła. Wyjątkowy i jubileuszowy – dziesiąty w życiu.

    Uzyskanym w Szanghaju rezultatem o blisko 11 minut poprawiła rekord życiowy sprzed pięciu lat z Rzeszowa. Dzięki temu Klaudia Szmigiel awansowała z dziesiątego na szóste miejsce w tabeli najlepszych biegaczek ze świętokrzyskich klubów w maratonie. 

  • 5,45 m w skoku w dal i srebrny medal utalentowanej Laury Wójcik

    Laura Wójcik zajęła drugie miejsce w konkursie skoku w dal 12-latek podczas halowych mistrzostw Czwartków Lekkoatletycznych w Spale. Utalentowana zawodniczka KKL Kielce stoczyła zacięty pojedynek o zwycięstwo z Aleksandrą Wiśniewską z MLK Toruń.

    Najlepsze 12-latki w Polsce w skoku w dal, z lewej ze srebrnym medalem Laura Wójcik

    Jak nas poinformował trener kielczanki Zdzisław Lipiński, w pierwszej próbie uzyskała ona rezultat 5,11 m, w drugiej wyrównała rekord życiowy 5,40 m, a w trzeciej poprawiła go na 5,45 m. Przez kilkanaście minut był to również nieoficjalny rekord Polski 12-latek w skoku w dal z odbiciem ze strefy, lepszy o 1 cm od wyniku uzyskanego przez Wiśniewską 9 listopada, także w spalskiej hali.

    Po trzech kolejkach Laura była więc na prowadzeniu w konkursie. W ostatniej czwartej próbie torunianka skoczyła jednak 5,53 m. Odzyskała tym samym nieoficjalny rekord naszego kraju, zapewniając sobie złoty medal.

  • Wiesław Rożej Honorowym Członkiem PZLA. Pierwszy ze Świętokrzyskiego

    Wiesław Rożej

    Wiesław Rożej z Końskich został wyróżniony tytułem Honorowego Członka Polskiego Związku Lekkiej Atletyki. Wyróżnienie to przyznał mu oraz siedmiu innym osobom obradujący w Centrum Olimpijskim w Warszawie Krajowy Zjazd Delegatów PZLA.

    Wiesław Rożej to jeden z najbardziej zasłużonych działaczy lekkoatletyki w naszym regionie. Od 1990 do 1999 r. zasiadał w zarządzie Kieleckiego Okręgowego Związku Lekkiej Atletyki, a przez kolejne 22 lata w zarządzie Świętokrzyskiego Związku Lekkiej Atletyki. Przez trzy kadencje, od 2009 do 2021 r. był prezesem ŚZLA. Obecnie jest prezesem honorowym oraz przewodniczącym komisji rewizyjnej.

    Znany jest również z działalności na rzecz Królowej Sportu na szczeblu ogólnopolskim. Przez sześć kadencji był członkiem komisji rewizyjnej PZLA, w tym jedną jako jej przewodniczący. Pełnił także funkcję kierownika kadry PZLA.

    Tytułem Honorowego Członka PZLA wyróżnionych zostało dotychczas 74 działaczy, trenerów i zawodników. Wiesław Rożej jest pierwszą osobą z województwa świętokrzyskiego, która dostąpiła takiego zaszczytu. Serdecznie gratulujemy!

    Podczas zjazdu delegatów wręczono też m.in. Złote Honorowe Odznaki PZLA. Wśród wyróżnionych nią znalazł się Marek Rożej, syn Wiesława. W latach 90. był zawodnikiem Żaka Kielce i Olimpu Końskie, uzyskując najlepsze wyniki w biegu na 400 m przez płotki (rekord życiowy 53,96 z 1996 r.). Po ukończeniu AWF we Wrocławiu został w tym mieście trenerem. Od 2008 r.  jest także szkoleniowcem kadry narodowej. Odpowiadał za męską część sztafety mieszanej 4×400 m, która w 2021 r. zdobyła złoty medal na Igrzyskach Olimpijskich w Tokio. W tym roku doprowadził do brązowego medalu olimpijskiego i rekordu Polski w biegu na 400 m Natalię Kaczmarek. Na październikowej Gali „Złote Kolce” wyróżniony został tytułem Trenera Roku.
     
    Krajowy zjazd PZLA wybrał także władze związku na kadencję 2024-2028. Nowym prezesem został dotychczasowy wiceprezes Sebastian Chmara, rekordzista Polski w 10-boju (8 566 pkt w 1998 r.).
     
  • Jedyny 16-metrowiec nie zdobył dla nas medalu. Trójskok mężczyzn

    Krzysztof Gancarczyk jest bezsprzecznie najlepszym trójskoczkiem w historii świętokrzyskiej lekkoatletyki. W latach 70. należał do ścisłej krajowej czołówki, w 1972 r. tylko 4 cm zabrakło mu do minimum na halowe mistrzostwa Europy, wystąpił w pierwszej i drugiej reprezentacji Polski w meczach międzypaństwowych, ale nie miał szczęścia do mistrzostw naszego kraju.

    Krzysztof Gancarczyk jest rekordzistą naszego województwa z wynikiem 16,33 m uzyskanym 50 lat temu

    Jedyny medal w karierze – brązowy – zdobył w 1971 r. jako zawodnik warszawskiej Legii, w której odbywał dwuletnią służbę wojskową. W barwach Granatu Skarżysko-Kamienna, który reprezentował przez pozostałe 11 lat bogatej kariery, najwyższe – szóste miejsce na mistrzostwach Polski zajął w 1972 r. Był też siódmy i ósmy na stadionie, a ponadto dwukrotnie siódmy w hali.

    Mówiono o Gancarczyku, że niezbyt służy mu tartan. I rzeczywiście najdalej skakał na żużlowych stadionach z rozbiegiem z rozłożonymi chodnikami z gumy – w Krakowie, Kozienicach i Kielcach. Jest autorem 17 najlepszych wyników w historii świętokrzyskiego trójskoku od – 15,78 do 16,33 m.

    Wojciech Bielewicz

    18. rezultat – 15,76 m – uzyskał Wojciech Bielewicz, który karierę zaczynał także w Granacie, w latach 1982-1986 był zawodnikiem Budowlanych Kielce, a później Śląska Wrocław i Stali Mielec. W barwach kieleckiego klubu wywalczył dwukrotnie wicemistrzostwo Polski juniorów, raz wicemistrzostwo juniorów młodszych na stadionie oraz mistrzostwo juniorów i brązowym medal wśród seniorów w hali. Zajął też 11. miejsce w mistrzostwach Europy juniorów, a także kilkukrotnie startował w reprezentacji naszego kraju w tej kategorii i w młodzieżowej w meczach międzypaństwowych. Swój rekord życiowy – 16,02 m – ustanowił w barwach Śląska.

    Dwa srebrne medale mistrzostw Polski zdobył Andrzej Rupala z Sandomierza – w kategorii młodzików na stadionie i jako junior w hali. Szansy na wywalczenie miejsca na podium nie wykorzystał Jerzy Gorgoń z Granatu, który w 1966 r. ustanowił nieoficjalny rekord Polski młodzików. Dwa lata później jako junior młodszy nie pojechał jednak na mistrzostwa w tej kategorii, których był faworytem. W rywalizacji ze starszymi juniorami dwa tygodnie później był piąty.

    Stanisław Kowal

    Najwyższe piąte miejsce w mistrzostwach Polski seniorów zajął w 1948 r. Stanisław Kowal, zaczynający wtedy karierę w Lechii Kielce. Kontynuowała ją z powodzeniem w warszawskich klubach – Ogniwie, Spójni i Sparcie. Zdobył w sumie dwa złote, pięć srebrnych i dwa brązowe medale mistrzostw naszego kraju, a w 1952 r. dostąpił zaszczytu reprezentowania Polski na XV Letnich Igrzyskach Olimpijskich w Helsinkach.

    W tabelach stu najlepszych trójskoczków na świecie dwa razy klasyfikowany był Krzysztof Gancarczyk, zajmując 44. miejsce w 1974 r. i 58. w 1972 r. W Polsce był w tych latach piąty i szósty na stadionie, a ponadto czwarty, piąty i dziewiąty w hali. Na czwartej pozycji w halowych zestawieniach uplasował się w 1986 r. Wojciech Bielewicz. Wcześniej zajmował siódmą i dziesiątą lokatę. Na ósmej i dziesiątej pozycji w hali w latach 2007 i 2009 znalazł się Konrad Katarzyński, który najlepsze wyniki uzyskiwał w AZS-AWF Kraków, a pod koniec kariery przeszedł do KKL Kielce. Ponadto dziesiąty był Jan Rejecki z Gimnazjalnego KS Końskie, który w 1934 r. skoczył 13,04 m.

    W drugiej dziesiątce polskich trójskoczków prócz Kowala, Gancarczyka, Bielewicza i Katarzyńskiego mieliśmy jeszcze Jerzego Gorgonia, pochodzącego z Ukrainy Oleksandra Pylypczuka z KKL i w 1948 r. Macieja Piwowońskiego z kieleckiej Lechii.

    Konrad Katarzyński podczas zawodów w Hali Legionów w Kielcach w 2007 r. (fot. Jarosław Kubalski)

    Granicę 16 m z zawodników reprezentujących kluby z terenu obecnego województwa świętokrzyskiego zdołał pokonać jedynie Gancarczyk. Wyniki powyżej 15 m uzyskiwali Bielewicz, Katarzyński, Gorgoń i Waldemar Ćmiel z Granatu. Kolejnych 28 zawodników legitymuje się rezultatami powyżej 14 m. Setną pozycję w naszym zestawieniu najlepszych trójskoczków w historii daje równe 13 m. 

    Wraz m.in. z wykazem startów w biało-czerwonych barwach, sukcesów w mistrzostwach Polski i rozwojem rekordu okręgu/województwa znajdują się w dziale „Statystyka i rekordy„.