17 marca 2025
Posted in biegi, życiówki

Sabina Jarząbek (fot. Facebook)
„Byłam świadoma, że start bezpośrednio po zjeździe z wysokich gór to będzie super bieg lub beznadziejny bieg. Oczywiście my biegacze jeżeli tylko widzimy promyk nadziei, trzymamy się go do samego końca, wierzyłam, że będzie naprawdę dobrze… a już po pierwszych kilometrach okazało się, że moim jedynym sukcesem dzisiaj będzie dobiegnięcie do mety…” – tak skomentowała Sabina Jarząbek na Facebooku swój start w 21. edycji „Recordowej Dziesiątki” w Poznaniu.
Dwukrotna mistrzyni Polski w biegu ulicznym na 10 km przed rokiem pokonała ten dystans w stolicy Wielkopolski w 32 min 42 s, poprawiając rekord życiowy. W październiku w Kole, biegnąc po mistrzowski tytuł, poprawiła go o 20 s.
W niedzielę w Poznaniu do rekordu było daleko. Z rezultatem 32.52 biegaczka KKL Kielce, która dwa dni wcześniej wrócił z treningu wysokogórskiego w USA, uplasowała się na ósmej pozycji wśród kobiet. „Dzisiaj jestem załamana, ale za 2 tygodnie mój docelowy start – Półmaraton Warszawski, wierzę, że odrodzę się jak Feniks z popiołu. Te piękne góry i serducho, które tam zostawiłam – muszą oddać” – pisze na fb ambitna biegaczka, zwyciężczyni plebiscytu „Świętokrzyskie Gwiazdy Sportu 2024”.
Rekordy życiowe w „Recordowej Dziesiątce” ustanowili natomiast biegacze z naszego regionu, reprezentujący Czarnecki Run Team. Tomasz Iwan z Woli Jachowej (gm. Górno) uzyskał czas 32.46, a Patryk Sobczyński z Wrzosówki (gm. Małogoszcz) 34.00. Z takimi rezultatami zajęliby w wielu biegach czołowe lokaty, w Poznaniu poziom był rzeczywiście rekordowy i uplasowali się odpowiednio na 82. i 152. wśród mężczyzn.
W Biegu BeMore5K – Bemowo w Warszawie dziesiątą pozycję zajęła Dominika Łukasiewicz z Nadiru Jędrzejów z czasem 17.04,9.