
Borys Lach (Facebook/KKL)
Świętokrzyscy lekkoatleci pozostają w cieniu rywali z innych województw w halowych mistrzostwach Polski juniorów i juniorów młodszych. W drugim dniu rozgrywanych w Rzeszowie zawodów najlepiej wypadł junior Borys Lach z Kieleckiego Klubu Lekkoatletycznego, który w skoku o tyczce pokonał wysokość 4,40 m i uplasował się na szóstym miejscu w konkursie. Aby liczyć się w walce o medal, musiałby skoczyć co najmniej 4,90 m, a jego rekord życiowy wynosi 4,50 m.
Zdecydowanie poniżej oczekiwań w skoku w dal juniorek młodszych wypadła klubowa koleżanka Borysa Julia Marks, która dwa tygodnie temu ustanowiła halowy rekord województwa wynikiem 5,67 m. Tym razem miała tylko jedną ważną próbę na odległość 5,28 m i nie zdołała nawet zakwalifikować się do ścisłego finału, zajmując ostatecznie dziesiątą lokatę.
W finałowym biegu na 800 m juniorek nie wystąpi Adrianna Gierek z KKL. Przez znaczną część dystansu prowadziła stawkę biegaczek w swojej serii eliminacyjnej, ale później osłabła i minęła metę na czwartej pozycji z czasem 2.18,53. Był to dopiero 13. rezultat eliminacji, o prawie cztery sekundy gorszy od wyniku kielczanki sprzed tygodnia.
A w mistrzostwach Polski trzeba bić rekordy życiowe, jeśli chce się liczyć w walce o medale. Na 800 m „życiówkę” w hali wyraźnie poprawiła Zofia Dróżdż z Juventy-Cerrad Starachowice. Z uzyskanym czasem 2.21,67 nie miała jednak żadnych szans na awans do finału i została sklasyfikowana na 16. miejscu.
Rekord życiowy pod dachem na 300 m ustanowiła też też druga starachowiczanka Julia Góra, która z wynikiem 43,05 była jednak dopiero 26. w eliminacjach wśród juniorek młodszych w tej konkurencji. Po raz pierwszy w hali na 200 m pobiegł junior Filip Podolski z MKS Ostrowii – SMS Ostrowiec Świętokrzyski, pokonał ten dystans w 23,82 s, co wystarczyło na 35. miejsce w eliminacjach.















Complex Computers Sp. z o.o.
